Profesor Bogusław Wolniewicz fot. youtube

Z profesorem Bogusławem Wolniewiczem rozmawia Rafał Pazio.

Rafał Pazio: Dlaczego Zachód prowadzi szaleńczą politykę imigracyjną?

Prof. Bogusław Wolniewicz: To ma głębokie korzenie. Najkrótsza odpowiedź jest taka, że w cywilizacji Zachodu po upadku chrześcijaństwa zanikła wola oporu.

P: Kiedy upadło chrześcijaństwo?

O: Przełomowym momentem była rewolucja francuska.

P: Czy kultura muzułmańska jest dzisiaj bardziej prężna niż chrześcijańska?

O: Wyraźnie bardziej prężna. Cywilizacja muzułmańska jest właśnie w ekspansji, wchodzi w próżnię. Dlatego się rozpręża.

Zanikła wola walki. Widać to nawet u ludzi skądinąd bardzo rozsądnych i jak najbardziej krytycznych wobec tej polityki wpuszczania każdego do Europy. W ostatnim numerze tygodnika „Do Rzeczy”, redagowanego przez Pawła Lisickiego, człowieka poważnego i rozsądnego, czytamy redakcyjną wypowiedź pod tytułem „Właściwa odpowiedź na terror”.

Pan Lisicki za właściwą odpowiedź na terror uważa przywrócenie kary śmierci. Zupełnie błędnie. Karę śmierci należy przywrócić z innych powodów. To jednak nie rozwiąże problemu. Ludzie, którzy atakują, terroryści, nie boją się śmierci. Burmistrz Brukseli określił zamach w jego mieście jako tchórzliwy. On sam jest tchórzem. Ci, którzy szli do ataku, wysadzili się w powietrze. To są wojownicy. Ich kara śmierci nie przestraszy.

P: A co ich przestraszy?

O: Tylko jedno. Każdy zamach terrorystyczny powinien uderzać rykoszetem w całą ludność muzułmańską Europy. Pobiera ona wysokie wsparcie i dotacje socjalne. Pierwszy krok po takim zamachu jak w Brukseli powinien polegać na redukcji wsparcia socjalnego we wszystkich krajach Unii Europejskiej.

Po drugie należy ograniczyć prawa ludności muzułmańskiej w porównaniu do obywateli Unii.

Po trzecie należy wysiedlić ze 20 procent w formie retorsji za zamach. Muzułmanie europejscy, niby tacy umiarkowani, albo sprzyjają terrorystom, albo zajmują pozycję obserwatorów, jakby to ich nie obchodziło. A przecież to jest ich pierwszy obowiązek: przeciwstawić się terroryzmowi muzułmańskiemu. Taki rykoszet, myślę, że dałby im do myślenia. Jeśli zrobią następny zamach, wysiedlić kolejne 20 procent i zdjąć kolejne pieniądze z socjalu.

P: Urzędnicy europejscy nie wykonają przecież żadnego ruchu. Taki ruch mogą wykonać chyba jedynie przywódcy państw narodowych. Czy Unia Europejska powinna zostać rozwiązania? Państwa wiedziałyby, co robić?

O: Nie. Unii nie powinno się rozwiązywać, tylko zachować jako wspólnotę państw narodowych. Całe władze Unii, od Angeli Merkel poczynając, zostały opanowane przez lewactwo. Bruksela to zmutowana komuna. Trzeba tę zgraję stamtąd przepędzić. Wtedy można zacząć myśleć serio o walce z najazdem hord muzułmańskich, jakiego jesteśmy ofiarą.

P: Tej zgrai, jak Pan to kreślił, nie będzie łatwo przepędzić, bo to musiałoby się odbyć demokratycznie.

O: Po przepędzeniu zgrai z Brukseli powinno się ogłosić dla całej Unii Europejskiej stan wojenny, a więc zawieszenie wielu praw demokratycznych. To by zadziałało, ale nie ma woli walki.

P: Więc najpierw muszą dojść do władzy wybitni liderzy w państwach narodowych.

O: Najpierw musi być polityczny przewrót w Europie: przepędzenie kierownictwa, które wykazało się kompletną indolencją, jeżeli chodzi o elementarną funkcję federacji, to znaczy zabezpieczenia granic.

P: Czy wystarczy czasu na takie działanie?

O: Im później się to zacznie, tym kwestia staje się trudniejsza. Tego się nie zrobi z dnia na dzień.

P: Ile lat zostało do kryzysu, ostrego przesilenia?

O: Nie wiem, czy takie przesilenie nastąpi. Unia Europejska skapitulowała. Zgnilizna ogarnęła także Kościół katolicki. Papież Franciszek jest po stronie lewactwa. Został przecież wybrany przez tych w Watykanie, którzy doprowadzili do abdykacji Benedykta XVI. Tutaj musiałoby się niejedno zmienić. Czy się zmieni, zobaczymy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here