Za miesiąc, 4 listopada Rosjanie będą świętować kolejną rocznicę kapitulacji wojsk Rzeczypospolitej stacjonujących w Moskwie. W oficjalnej nomenklaturze dzień ten obchodzony jest jako Dzień chwały wojskowej Rosji – Dzień Jedności Narodu i został wprowadzony do kalendarza uroczystości państwowych w 2004 roku.

8 lipca 1607 roku Mikołaj Oleśnicki pisał z Moskwy do króla Zygmunta III Wazy, że

„jest pogoda na te nieprzyjaciele WKM (Waszej Królewskiej Mości – dop. J.D) i Rzeczypospolitej odbierać nie tylko swoje, co odeszło od państw WKM za ich zdradzieckimi fortelami, ale i wszystko państwo posiąść”.

Kryzys Państwa Moskiewskiego w pierwszym dziesięcioleciu XVII wieku był tak wielki, że nasuwał myśl o możliwości całkowitego podboju lub zunifikowania siłą Moskwy przez Rzeczpospolitą. Zresztą bojarzy moskiewscy sami wysuwali propozycje mówiące o objęciu tronu carskiego przez króla polskiego lub jego syna, królewicza Władysława. Takie propozycje zostały złożone m.in. na początku 1606 roku przez posła moskiewskiego do Rzeczypospolitej Iwana Bezobrazowa oraz w styczniu 1607 roku. W maju 1608 roku bojarzy proponowali by hetman wielki litewski Lew Sapieha wyruszał na Moskwę celem osadzenia na tronie królewicza Władysława. Król Zygmunt III nie był przeciwny takim planom, chciał jednak, aby ewentualna wyprawa wojenna na Moskwę była dobrze przygotowana, zarówno pod względem militarnym jak i politycznym. Aby rozpocząć wojnę, potrzebna była zgoda sejmu. W listach deliberatoryjnych rozesłanych do senatorów 16 VI 1608 roku, król uzasadniał konieczność podjęcia takiej wyprawy przeciwko Moskwie.

Wielki plan
Do Wawrzyńca Gembickiego pisał, że „Z Moskwą, zatrzymaniem tam posłów naszych, ludzi zacnych, jednych pomordowaniem, drugich więzieniem, jawna poniekąd nieprzyjaźń, której się też wchodzeniem ludzi naszych przyczynia”. Król miał na myśli w tym ostatnim przypadku, udział w walkach po stronie Samozwańców, podlegających Rzeczypospolitej Kozaków oraz prywatnych pocztów magnackich np. starosty uświackiego Jana Piotra Sapiehy. Królewska instrukcja na sejmiki partykularne mające wybrać delegatów na sejm z poszczególnych ziem Rzeczypospolitej mówiła o tym, że „Moskwianie Polaków jednych srogim a prawie pogańskim pomordowaniem, a drugich ciężkim wiezieniem trapili…”. Król żywił nadzieję, że tym „uderzeniem” we wrażliwość szlachecką na krzywdę swoich „panów braci” uzyska zgodę sejmu na rozpoczęcie wojny z Moskwą. Zygmunt III nie pomylił się zbytnio w swych kalkulacjach, gdyż np. sejmik sieradzki w swych artykułach umieścił takie o to sformułowanie – „A jeśli za pomocą Bożą moskiewska ziemia będzie przez szablę, bądź przez poddanie się dobrowolnie przyszła pod panowanie JKM (Jego Królewskiej Mości – dop. J.D), tedy aby była zjednoczona z Koroną i Wielkim Księstwem Litewskim wiecznymi czasy”. Stanisław Żółkiewski pisał zaś, że „Nastąpiły w tym sejmiki, na których po wszystkiej koronie pochwalona jest ta ekspedycja do Moskwy”. Sejm walny rozpoczął się 18 stycznia 1609 roku. Już wota senatorskie dały obraz raczej przychylnego przyjęcia planów królewskich. Najwyższy świecki senator, kasztelan krakowski książę Janusz Ostrogski stwierdzał, że „okazje moskiewskie, iż wielkie i pożyteczne do wyparcia nieprzyjaciela z prowincji koronnej i tym prędszego posiedzenia dziedzicznej stolice WKM, radzieł bym tych okazji nie opuszczać…”.

Okazje moskiewskie
Na wzrost nastrojów anty-moskiewskich wśród senatorów wpłynęła także mowa kasztelana małogoskiego Mikołaja Oleśnickiego, który powrócił właśnie z niewoli moskiewskiej. Sprawę rozstrzygnął Lew Sapieha – „Okazje wielkie moskiewskie są ci tak wielkie, że nigdy Rzeczpospolita foremniejszej pogody do rozszerzenia granic koronnych nie miała. Mógł kiedy kto sprawiedliwszą wojnę mieć jako WKM mieć będziesz z narodem moskiewskim? Bratu memu Janowi Piotrowi już tam wszystkie zamki i miasta przysięgały, a oprócz samej Moskwy a Smoleńska”. Po wysłuchaniu wotów i rady senatorów król postanowił nie wnosić sprawy wyprawy wojennej pod obrady izby poselskiej. Formalnie rozpoczęcie wojny bez zgody wszystkich izby było nielegalne, jednakże izba poselska milcząco zaakceptowała planowane działania króla. A trzeba było się z nimi spieszyć. 28 lutego 1609 roku Moskwa zawarła w Wyborgu sojusz ze Szwecją. Postanowienia tego traktatu były jawnie skierowane przeciwko Rzeczypospolitej i Zygmuntowi III. Wasyl Szujski zobowiązywał się m.in. do zrzeczenia się na rzecz Szwecji swych praw do Inflant oraz dawał zgodę Szwedom na zabijanie pojmanych na swym terytorium Polaków i Litwinów.
28 maja 1609 roku król wydał „Uniwersał strony odjazdu króla”. Władca określał w nim procedury zarządzania państwem w czasie swojej nieobecności oraz przedstawiał motywy jakie kierowały nim w podejmowaniu decyzji o wyprawie na wschód. 21 września 1609 roku wojska królewskie przekroczyły granicę moskiewską (rys. 4). Pierwsze uderzenie skierowano na Smoleńsk. Na początku października pod murami tej twierdzy zgromadzono dwanaście tysięcy żołnierzy, a król dotarł osobiście pod miasto 1 października 1609 roku. W jego zamierzeniu oblężenie miasta powinno było być jak najkrótsze, gdyż pochłaniało skromne siły wojskowe jakimi dysponował władca, a także nervus belli czyli pieniądze oraz bezcenny czas, potrzebne w królewskim marszu na Moskwę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here