Lana Peters, która zmarła w wieku 85 lat, była lepiej znana jako Swietłana Stalina. Przez całe swoje życie starała się uciec od rozgłosu bycia córką człowieka, który współzawodniczy z Adolfem Hitlerem o tytuł najbardziej zbrodniczego tyrana w historii ludzkości.

W szczytowym momencie Zimnej Wojny, w 1967 roku, Swietłana Stalina uciekła na Zachód. Był to wielki akt desperacji gdyż kobieta zdecydowała się porzucić w Związku Sowieckim dwójkę swoich dzieci. Stała się najbardziej nieoczekiwanym uchodźcą politycznym na świecie i na dobrą sprawę nikt, nawet Stany Zjednoczone nie wiedziały co z nią począć. Już oddychając powietrzem wolności Swietłana ostro potępiła swego ojca i wszystko co czynił. A wydane dwa tomy pamiętników „Dwadzieścia listów do przyjaciela” (1957) oraz “Tylko jeden rok” (1969) uczyniły z niej wielką międzynarodową celebrytkę. W Ameryce Swietłana poślubiła architekta Williama Wesleya Petersa i w wieku 46 lat urodziła Olgę, swe trzecie dziecko.
Życie na uchodźstwie nie dało jej wytchnienia. Nigdy nie była szczęśliwa. Tęskniła za pozostawionymi w kraju dziećmi. Wiecznie brakowało jej gotówki, pomimo religijnego nawrócenia nie mogła odnaleźć swej wiary, miotając się między ortodoksyjnym prawosławiem a katolicyzmem.. Zaledwie po czterech latach jej małżeństwo z Petersem zakończyło się goryczą rozczarowania. Równie szybko rozpłynęło się 2,5 miliona dolarów, które zarobiła na swoich wspomnieniach. Przeniosła się do Anglii ale I tam nie zagrzała długo. W 1984 roku wróciła do Związku Sowieckiego. Najpierw do Moskwy, potem do Tbilisi w Gruzji. Ten powrót okupiła tymczasowym rozejmem z sowieckim aparatem partyjnym. W książce „Żegnaj Muzyko” (1984) przedstawiała sowieckim ludziom swe głębokie rozczarowanie Zachodem.

          Wbrew pozorom Stalin starał się być dobrym i troskliwym ojcem

Jednak nie potrafiła się odnaleźć w sowieckich realiach. Ponownie zrezygnowała z tamtejszego obywatelstwa i w 1987 wyjechała do Ameryki. Rok później była już w Londynie, gdzie zamieszkała w pensjonacie dla osób z ciężkimi problemami emocjonalnymi. I już nigdy nie powróciła do równowagi psychicznej. Starość spędziła w domu seniorów West Country, w klasztorze w Szwajcarii lub gdzieś w ukryciu na amerykańskim środkowym zachodzie. Zmarła 22 listopada na raka jelita grubego w centrum medycznym Richland County, w stanie Wisconsin.

Mały szef tyrana
Jej życie jest godne, by spisać je w formie czytadła. Nosiła trzy nazwiska. Były one jak znaki drogowe na pokręconej i dziwacznej drodze, która wyprowadziła z Kremla stalinowską „małą księżniczkę” na Zachód. Swietłana Josifowna Stalina urodziła się 28 lutego 1926 roku była najmłodszym dzieckiem Józefa Stalina i jego jedyną córką i jego drugiej żony Nadieżdy Alliłujewej. Podobnie jak większość dzieci sowieckich dygnitarzy wysokiej rangi była wychowywana przez nianie i szczelnie chroniona przed brutalną rzeczywistością tyranii swego ojca. To odizolowanie z pewnością nie pomogło jej w późniejszych próbach osiągnięcia normalności. Była ogromnie związana z ojcem. Chociaż jej matce Stalin nigdy nie okazywał jakichkolwiek ludzkich uczuć to Stalin niewątpliwie pałał wielką ojcowską miłością do swej córki. Ten potwór całował ją i tulił z iście “gruzińską czułością”, nazywał „wróbelkiem”, obdarowywał prezentami, specjalnie dla niej sprowadzał amerykańskie filmy. Dla dzieciaków mających nieszczęście żyć w Sowieckim Sojuzie miała być odpowiednikiem ówczesnej amerykańskiej małej celebrytki Shirley Temple.

                    Szczęśliwe chwile na daczy w Zubałowie

Dziewczynka uwielbiała spędzać czas w ich daczy w Zubałowie. To według niej „szczęśliwe, bezpieczne miejsce ze słonecznymi i przebogatymi ogrodami i sadami”. I podczas gdy miliony nieszczęśników w Związku Sowieckim konało po kolektywizacji rolnictwa z głodu lub konało w wyniku katorżniczej pracy w gułagach, Swietłana i jej przyjaciele – córki i synowie dworzan Stalina – pili krowie mleko, dokarmiali kurczątka, kaczątka a nawet króliki lub też spacerowali po okolicznych lasach zbierając jagody. Fotografie z tamtych lat pokazują jak spaceruje prowadzona za rękę przez ojca lub roześmiana kokosi się na kolanach „wujka Lary” – szefa tajnej policji Ławrientija Berii, z którego synkiem Sergo uwielbiała oglądać filmowe kreskówki.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here