Szef Gabinetu Prezydenta Krzysztof Szczerski fot. Wikipedia CC 3.0 autor: Adrian Gryciuk

„NCz!”: – Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, że chce budować z krajami Europy Środkowo-Wschodniej, od basenu Morza Bałtyckiego aż po Adriatyk, partnerski blok państw, tzw. ABC. Co to dokładnie oznacza?

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Krzysztof Szczerski: – Prezydent Andrzej Duda chce wzmocnić współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Chce też szukać szerszego porozumienia środkowoeuropejskiego. Te inicjatywy się nie wykluczają. Spotkania prezydenta z politykami środkowoeuropejskimi, m.in. ostatnio z prezydentem i premierem Bułgarii, służą określeniu przestrzeni zgody w oparciu o diagnozę wspólnych interesów. Prezydent Duda podkreśla, że chce prowadzić politykę realną, a nie rytualną. Dlatego wspólnota państw środkowoeuropejskich powinna być budowana na twardych faktach. Nasza propozycja będzie oparta na dwóch filarach współdziałania: bezpieczeństwie i współpracy gospodarczej. Zmiana geopolityczna na Wschodzie głęboko dotknęła cały region, stąd potrzeba wypracowania wspólnego stanowiska w kwestii bezpieczeństwa. Właśnie m.in. temu służyć będzie szczyt NATO w Warszawie.

– O jakie konkretnie gwarancje zabiegamy, ilu żołnierzy NATO miałoby u nas stacjonować?

– Chcemy, żeby terytorium Polski stało się istotnym obronnie terytorium NATO. To kluczowe, aby zwiększyć bezpieczeństwo Polski i naszą siłę odstraszania. Koszt ataku na Polskę powinien być tak wysoki, żeby nikt nie mógł sobie na to pozwolić. Chodzi więc nam o pokojowy, defensywny, obronno-prewencyjny charakter obecności sił NATO w Polsce. Naszym zdaniem, wariantem w tym celu optymalnym byłaby stała obecność baz NATO na terytorium państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym także w Polsce.

– W jaki sposób Pan Prezydent będzie układał nasze relacje z Rosją?

– Nie wolno Rosji izolować, ale ambicje mocarstwowe tego państwa nie mogą naruszać prawa międzynarodowego. Klucz do poprawy w relacjach polsko-rosyjskich leży jednak w Moskwie. Zmiana polityki rosyjskiej w kierunku przestrzegania prawa międzynarodowego, budowania wzajemnego zaufania, bezpieczeństwa i stabilności w Europie otwarłaby drogę do zmiany relacji pomiędzy Rosją a Zachodem, które obecnie opierają się na polityce sankcji.
Dzisiaj jest to jedyna formalna i słuszna odpowiedź wolnego świata na sytuację, w której jakiś kraj łamie prawo międzynarodowe. Prezydent Duda oczywiście tę politykę sankcji uznaje. Aczkolwiek na poziomie społeczeństw warto podtrzymywać dobre relacje, ponieważ Rosjanie są naszymi sąsiadami. Rzeczywiście, kiedy dziś mówimy o dobrych relacjach polsko-rosyjskich, wydają się one rzeczą bardzo trudną, ale przecież nie są z definicji niemożliwe.

– To jak Pan skomentuje ostatnie incydenty z udziałem rosyjskich samolotów nad Bałtykiem?

– Odpowiedź jest tylko jedna: konieczna jest obecność NATO na wschodniej flance. Siła defensywnego odstraszania musi być tak wysoka, żeby nikt nie ośmielił się nawet pomyśleć o ataku na Polskę. I do tego dąży Pan Prezydent we wszystkich swoich rozmowach. Dlatego wprowadzić NATO do Polski to nasz główny cel. Mam nadzieję, że po warszawskim szczycie będziemy mogli ogłosić ten fakt już oficjalnie.

– A jak powinny wyglądać nasze relacje z Ukrainą?

– Polska, jak deklarował wielokrotnie nasz prezydent, jest gotowa uczestniczyć w inicjatywach na rzecz pokoju za naszą wschodnią granicą.

– Jak ocenia Pan nowy plan Unii Europejskiej dotyczący rozwiązania problemu emigrantów na Starym Kontynencie?

– Polska podkreśla, że to porozumienie to będzie miało realną wartość dopiero wtedy gdy będzie zrealizowane. Do pełnej realizacji jest jeszcze jednak daleka droga, dlatego będziemy pilnie obserwować rozwój sytuacji. Byłoby niedobrze, gdyby efektem tego porozumienia była tylko zmiana tras emigrantów, a nie kompleksowe rozwiązanie tego problemu. Europa nie może bowiem zadowalać się półśrodkami. Polska dziś nie jest krajem, który leży na trasie emigrantów, ale oczywiście chcemy pomóc Europie w obecnej sytuacji. Dlatego podtrzymujemy deklaracje dla pomocy uchodźcom, którzy zagrożeni są bezpośrednio wojną. Otrzymają oni azyl zgodnie z polskim prawem. Mówimy jednak zdecydowane „nie” komercyjnemu przepływowi ludzi. Także późniejsze przymusowe przesiedlanie uchodźców jest, naszym zdaniem, niezgodne z prawem człowieka i my tego prawa nie zamierzamy łamać.

Wypowiedzi z briefingu ministra Krzysztofa Szczerskiego w Sofii zebrał Maciej Sołdan.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here