Ukrainki fot. Wikipedia CC 2.0 autor: Ghenady

Państwowa Służba Statystyki Ukrainy opublikowała dane obrazujące demograficzną sytuację na w tym kraju. Nie są one optymistyczne. Potwierdzają tendencję, której początków należy szukać tuż po rozpadzie ZSRS. Ukraina ulega depopulacji. Czasy, gdy liczyła ona 52,2 mln mieszkańców, odeszły niemal w prehistoryczną przeszłość. Obecnie, według oficjalnych danych, ma ona 42 mln 670 tys. mieszkańców, choć realnie ma ich jeszcze mniej!

Demograficzne problemy naszego sąsiada nie dziwią. Nawet w publikacjach ukazujących się w naszym kraju, np. autorstwa Fedira Zastawnego i Witolda Kusińskiego, padały stwierdzenia, że „Ukraina ma jeden z najbardziej niekorzystnych wskaźników demograficznych na świecie”. Obecnie autorzy ci musieliby wyostrzyć swoją ocenę i napisać, że kraj ten ma najbardziej niekorzystny wskaźnik demograficzny na świecie.

Według oficjalnych danych, w ciągu ostatnich 25 lat liczba jej mieszkańców zmniejszyła się o 9,5 mln osób. Republice ubyła jedna piąta, czyli 20 proc. mieszkańców. Jest to absolutny światowy rekord w dziedzinie depopulacji! Rekord tym większy, że podawana przez ukraińskich statystyków liczba ludności… nie wynika ze spisu powszechnego.

Eksperci z Kijowa zaliczają do ludności Ukrainy mieszkańców Krymu, na którym żyje 2,8 mln ludzi, a którzy realnie jurysdykcji ukraińskiej już nie podlegają. Oficjalne statystyki uwzględniają także mieszkańców samozwańczych republik – Donieckiej i Ługańskiej – w których liczbę ludności szacuje się na 2,5 miliona.

Ile zaś faktycznie mieszka na tych terytoriach, tego nikt nie wie. Migracja w związku z działaniami wojennymi jest trudna do oszacowania. Ukraińscy statystycy nie biorą też pod uwagę migracji zarobkowej. W samej Rosji pracuje około 2,5 mln Ukraińców i wiele wskazuje na to, że nie zamierzają oni wracać do ojczyzny (większość wyjechała z rodzinami).

Około miliona Ukraińców przebywa również w Polsce. Szacuje się, że około 2,5 mln pracuje na Zachodzie, a także w innych postsowieckich republikach, np. na Białorusi. Oni też raczej na ojcowiznę wracać nie zamierzają. Zdaniem wielu obserwatorów, realna liczba mieszkańców Ukrainy wynosi od 35 do 36 milionów. Potwierdzić te dane lub je zakwestionować może tylko spis powszechny – i to pod warunkiem, że będzie przeprowadzony uczciwie i rzetelnie. Został on zaplanowany na miniony rok, ale się nie odbył. Złośliwi są zdania, że sytuacja ta jest na rękę władzom, które mogą przy wyborach posługiwać się „martwymi duszami”, przebywającymi za granicą…

W 2013 roku na Ukrainie liczba zgonów przewyższała o 158 tys. liczbę urodzeń. W 2014 roku już o 166 tys., a w 2015 – o 183 tysiące! Powodów narastania tej tendencji jest wiele. Jednym z kluczowych, przemilczanym przez wszystkie ekipy rządzące Ukrainą, jest… aborcja. W 2000 roku np. na 100 urodzeń przypadało oficjalnie 113 aborcji! Przypuszczać można, że obecnie jest ich znacznie więcej. Aborcja na Ukrainie jest traktowana jest jako środek antykoncepcyjny serwowany na życzenie.

Autor: Antoni Mak

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here