Podobny ton pobrzmiewa w raporcie wysłanym przez Brytyjczyków do amerykańskiego Departamentu Stanu. Czytamy w nim:

Jeżeli założyć, że propozycja została wystosowana przez Gestapo w formie, w jakiej nam ją przekazano, wygląda na typowy przypadek szantażu lub wojny politycznej…

Pośrednia sugestia, że mielibyśmy przyjąć na siebie odpowiedzialność za utrzymanie dodatkowego miliona osób, jest równoznaczna z poproszeniem aliantów o zawieszenie kluczowych operacji wojskowych.

Ostatecznie o odmowie zdecydowała przede wszystkim niechęć Roosvelta i Churchilla do podejmowania jakichkolwiek działań, które mogłyby wyglądać na próbę układania się z wrogiem. Przynajmniej takie wyjaśnienie podał 6 lipca 1944 w rozmowie z Mosze Szarettem brytyjski minister spraw zagranicznych Anthony Eden. Oczywiście należy wątpić w dobre intencje Eichmanna (a właściwie Himmlera). Ale może warto było podjąć z nimi grę, która mogłaby zaowocować wstrzymaniem deportacji albo nawet zamknięciem obozu w Auschwitz?

Źródło: Alex Kershaw, Misja Wallenberga. Pojedynek z Eichmannem o życie 100 000 Żydów, Znak Literanova, 2011.

czytaj też: Tajemnice kremlowskiej kuchni. Co jadali sowieccy dyktatorzy?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here