REKLAMA INLINE

Ostatnie badania genetyczne rzuciły nowe światło na pochodzenie Ariów i ich wkład w formowanie się europejskiej cywilizacji. Wbrew hitlerowskiej ideologii, a także wbrew wciąż utrzymującym się przekonaniu wielu zwykłych Europejczyków, jasnoocy i jasnowłosi Skandynawowie nie są  typowymi potomkami Ariów. Znacznie bardziej aryjscy od Skandynawów i Niemców są Polacy.

Wbrew przekonaniu wcześniejszych badaczy lud Ariów nie uformował się ani w Skandynawii, ani na sąsiadujących z nią obszarach, ale na południowo-wschodnich peryferiach kontynentu (na północ od Morza Czarnego, Kaspijskiego i Kaukazu), w wyniku zmieszania miejscowej ludności z przybyszami z Azji Środkowej. I ta właśnie mieszanka doprowadziła do uformowania się Indoeuropejczyków, najbardziej ekspansywnej i twórczej społeczności w dziejach ludzkości. We wschodniej Europie ich bezpośrednimi potomkami są Słowianie, w zachodniej byli nimi przede wszystkim Celtowie i Iberowie (dziś Hiszpanie, Francuzi i Brytyjczycy). Odkrycia te stały się możliwe dzięki odnalezieniu w materiale genetycznym człowieka stałych fragmentów, dziedziczonych z pokolenia na pokolenie. Niezmienna część dziedziczona w linii umiejscowiona jest w chromosomie Y, z tego powodu jej rzadkie mutacje nazywane są haplogrupami Y-DNA. W przypadku linii żeńskiej, niezmienny fragment umiejscowiony jest w mitochondriach, więc jej mutacje nazywane są haplogrupami mitochondrialnego DNA (mtDNA). Odkrycie to pozwoliło stwierdzić, iż ludzie pogrupowani są w genetyczne klany (zarówno męskie, jak i żeńskie), wywodzące się od pojedynczych, żyjących przed tysiącami lat w różnych częściach świata, nosicieli danej mutacji. Stało się również pomocne w badaniu pokrewieństw różnych społeczności, oraz zachodzących w przeszłości migracji.

U zamieszkujących Europę mężczyzn obserwujemy kilka wyodrębniających się genetycznych klanów. Charakter autochtoniczny ma prawdopodobnie tylko haplogrupa „I”. Jej pierwszy nosiciel mieszkał bądź w Azji Mniejszej (dziś Turcja) bądź na Półwyspie Bałkańskim jakieś 25 tysiące lat temu, a jego potomkowie, wraz z ustępowaniem ostatniego zlodowacenia (od 20 do 12 tys. lat temu) zasiedlali stopniowo Europę. Wobec napływu nowych ludów, nosiciele haplogrupy „I” przetrwali w mniej dostępnych obszarach kontynentu, przede wszystkim na półwyspie Skandynawskim i Bałkańskim oraz na niektórych wyspach (Bośnia i Hercegowina  – 53%, Chorwacja – 43%, Serbia – 42%, Słowenia – 33%, Rumunia – 30%, Szwecja – 41 %, Dania i Norwegia – 35 %, Islandia – 33%, Finlandia – 29 %, Sardynia – 37 %). W Polsce nosicielami tej haplogrupy jest ok. 15 % mężczyzn.

Haplogrupie „I” Y-DNA towarzyszyła żeńska haplogrupa „U” mtDNA. Obie były typowe dla europejskiego późnego paleolitu (do 8 tys. lat p.n.e.) z jego kulturami zbieracko-łowieckimi. Rewolucję neolityczną z charakterystycznym dla niej rolnictwem i osiadłym trybem życia wprowadzili do Europy nosiciele trzech haplogrup Y-DNA: „E”, „G” i „J”. Towarzyszyła im żeńska haplogrupa „H” mtDNA, która wkrótce zdystansowała haplogrupę „U”. Haplogrupy „G” i „J”, pokrewne haplogrupie „I”, powstały ok. 30 tys. lat temu na Bliskim Wschodzie (to samo dotyczy „żeńskiej” haplogrupy „H”). W migracjach w kierunku Europy towarzyszyła im haplogrupa „E”, która wyodrębniła się ok. 50 tys. lat temu w Północnej Afryce. Twórcami neolitycznego przewrotu, dokonanego gdzieś w górskich rejonach dzisiejszej Turcji i Iranu, byli jednak prawdopodobnie nosiciele haplogrupy „G”. Pozostali, w tym zepchnięci w odleglejsze i mniej dostępne części Europy nosiciele Haplogrupy „I” przyswoili sobie nowy styl życia. Żadna z „neolitycznych” haplogrup Y-DNA nie uzyskała przewagi w Europie, choć liczone razem zaczęły na niektórych obszarach dominować. Dziś ich łączny stan posiadania przedstawia się następująco: Grecja – 53 %, Bułgaria – 43 %, Włochy – 40 %, Rumunia – 30 %, Serbia – 30 %, Austria – 30 %, Szwajcaria – 24 %, Hiszpania – 20 %, Francja – 20 %. W Polsce ok. 10 %.

 

Nadchodzą R-mani

Nieco później pojawili się w Europie przybysze ze Wschodu, którzy w większości byli nosicielami haplogrupy „R”. Odległość dzieląca w alfabecie literę R od E, G, I czy J oddaje przestrzenny dystans pomiędzy miejscami powstawania tych haplogrup oraz dystans genetycznego pokrewieństwa pomiędzy nimi. Wszystkie one, prócz „E”, wywodzą się co prawda z haplogrupy „F”, jednak linia dająca finalnie haplogrupę „R” przeszła najpierw mutację dającą haplogrupę „K”, a następnie mutację dającą haplogrupę „P”. Miało to miejsce gdzieś w południowej Azji, między 50 a 30 tys. lat temu. Następująca po nich mutacja charakterystyczna dla haplogrupy R pojawiała się ok. 27 tys. lat temu w Azji Centralnej lub Syberii. Najbliższa jej haplogrupa „Q” (obie wywodzą się z haplogrupy „P”), charakterystyczna jest dziś przede wszystkim dla Indian Amerykańskich, Eskimosów i niektórych plemion syberyjskich. Haplogrupa „R” wciąż stanowi duży odsetek w populacjach Azji Środkowej, u ludów tureckich, lub tureckiego pochodzenia, jak Kirgizi, Ałtajczycy czy Hazarowie. Społeczności te zalicza się najczęściej do rasy żółtej. Można przypuszczać, iż przybywający do Europy nosiciele haplogrupy „R” również posiadali dużo cech charakterystycznych dla tej rasy.

czytaj też: POTOMKOWIE ALEKSANDRA. CZY NASI POBRATYMCY ŻYJĄ W GÓRACH HINDUKUSZ

Większość badaczy datuje pojawienie się w Europie nowych przybyszów na schyłek neolitu (ok. 3000 lat p.n.e.). Przewagę ilościową nad nosicielami innych haplogrup zaczęli zdobywać ok. 2000 r. p.n.e. Wtedy też nastąpił zmierzch zapoczątkowanych w epoce neolitu kultur (m.in. minojskiej na Krecie). W tym czasie (4 tys. lat temu) osiedliła się w dorzeczu Wisły i Odry zasadnicza grupa naszych przodków. U nich też dominowała haplogrupa „R”, co do dziś pozostało charakterystyczna cechą Polaków i większości Słowian. Większość badaczy wiąże pojawienie się nosicieli tej haplogrupy z ekspansją Ariów (czyli praprzodków wszystkich Indoeropejczyków) oraz grup pokrewnych, które miały przybyć do Europy (bezpośrednio ze Wschodu, oraz z południowego-zachodu, gdzie dotarli przez Bliski Wschód, Afrykę i Gibraltar), Iranu i Indii z eurazjatyckiego stepu. Tę hipotezę potwierdza duży odsetek nosicieli haplogrupy „R” wśród hinduskich warstw wyższych (braminów), uważanych za potomków Ariów. Ostateczna etnogeneza Ariów (oraz narodziny ich języka) nastąpiła prawdopodobnie na północ od Kaukazu, Morza Czarnego i Kaspijskiego, na skutek zetknięcia się nosicieli haplogrupy „R” z nosicielami europejsko-bliskowschodnich haplogrup „męskich” (E, G, I, J). W powstałej grupie plemiennej dominowali jednak pod względem ilościowym nosiciele haplogrupy „R”, i to ją głównie (choć nie tylko) rozprzestrzeniali na różnych kontynentach Ariowie, ich pobratymcy oraz nowo wyodrębniające się grupy (np. Słowianie, Italikowie, Celtowie).

Co z tymi aryjczykami?

Pod koniec XIX w. niektórzy badacze uznali Ariów za najbardziej typowych reprezentantów rasy białej. Pojawiło się pojęcie aryjczyka. Pogląd ten został włączony do hitlerowskiej ideologii. W ten sposób skandynawscy nordycy stali się wzorcem prawdziwych Aryjczyków. Jak już na wstępie wspomniano, Ariowie reprezentowali w rzeczywistości typ przejściowy (mieszany), będący rezultatem dużej domieszki cech charakterystycznych dla ludów Azji Środkowej i Syberii. Tę cechę najbardziej aryjskich ludów odkrył już Jan Czekanowski (1882-1965), znany polski antropolog, uznając słowiański typ subnordyczny, za wynik zmieszania się rasy nordycznej z rasą laponoidalną (żółtą). W podobny sposób za mieszańca nordyczno-środziemnomorskiego uznał typ północno-zachodni, najczęściej spotykany wśród Celtów (a więc zachodniego odłamu Ariów). Okoliczności przybycia azjatyckich przodków Ariów do Europy wydają się wskazywać, iż byli oni pierwszą a jednocześnie najbardziej znaczącą falą ludów koczowniczych ze Wschodu, jakie co jakiś czas zwykły zalewać Europę. Po tych pierwszych przybyszach ze Wschodu przyszła kolej na ludy, należące już do uralskiej i ałtajskiej grupy językowej: Hunów, Awarów, Chazarów, Madziarów, Połowców, Mongołów, Turków i Tatarów. Wśród nich także było dużo nosicieli haplogrupy „R”.

Ariowie i ludy pokrewne zasiedlali stopniowo różne części Europy. Na wielu obszarach zdobyli przewagę, często spychając wcześniejszych mieszkańców w mniej dostępne rejony. Gdzie indziej mieszali się z zastaną ludnością lub narzucali jej swój język. W ten sposób prawie cała Europa zaczęła używać języków indoeuropejskich. Główny nurt europejskiej cywilizacji rozwijał się początkowo na obszarach pozostających pod silnym wpływem cywilizacji neolitycznych Bliskiego Wschodu (Grecja, Italia). Dopiero w wyniku ekspansji Rzymu, centrum cywilizacyjne przeniósł się bardziej na Północ. Zachodnia cywilizacja powstała więc z połączenia dwóch głównych tradycji kulturowych i linii genetycznych, europejsko-bliskowschodniej i środkowo-azjatyckiej. Przewagę ilościową zdobyła jednak dominująca u Ariów, a przyniesiona z Azji Środkowej, haplogrupa „R”. W wyniku europejskiej kolonizacji jej nosiciele rozpowszechnili się również na obie Ameryki oraz Australię. Nie dotyczy to tylko białej społeczności tych kontynentów. Związki Europejczyków z miejscowymi kobietami spowodowały, że haplogrupa „R” dominuje wśród grenlandzkich Eskimosów, australijskich Aborygenów, niektórych plemion indiańskich (Seminole, Czirokezi) oraz narodów metyskich Ameryki Środkowej i Południowej (Meksyk, Peru, Chile). Europejscy marynarze sprawili, że występuje również w dużym odsetku na wyspach Pacyfiku. Jeden z odprysków ekspansji nosicieli haplogrupy „R” dotarł w starożytności do subsaharyjskiej Afryki, i obecnie dominuje wśród kilku plemion murzyńskich należących do czadyjskiej grupy językowej (m.in. w Kamerunie).

Gawin Henson, walijski rugbista, wywodzi się z populacji, 
której większość przodków w linii męskiej pochodzi z Azji Środkowej lub Syberii

W Europie największe natężenie haplogrupy „R” występuje dziś na Wyspach Brytyjskich (Irlandia – 83, Walia – 84 %, Anglia – 72%), w Polsce (71 %) i Hiszpanii (71 %, wśród Basków nawet 90 %). Najmniejsze zaś na Bałkanach (w Bośni – 18 %, Serbii 22 %, Turcji 24 %, Albanii 25 %, Grecji 27 %) i w Skandynawii (Szwecja – 41%). Stosunkowo mało jest też w krajach niemieckich (Niemcy – 60 %, Austria – 50 %) i Włoszech (50 %). Są więc w Europie społeczeństwa, gdzie potomkowie (w linii męskiej) przybyszów z Centralnej Azji dominują, są takie, gdzie ustępują potomkom „starych” haplogrup, oraz takie gdzie obie grupy się równoważą. Zakładając dla uproszczenia, że linia żeńska w 100 % pochodzi z Europy, oznacza to, że Irlandczycy i Walijczycy mają ok. 40 % krwi środkowoazjatyckiej, Polacy, Anglicy i Hiszpanie ok. 35 %, Niemcy 30%, Szwedzi 25 %, a Serbowie jedynie 11 %.

 

Inne haplogrupy

Genetyczną różnorodność Europy wzmacnia haplogrupa „N”, która również została przyniesiona do Europy ze Wschodu. Zrodziła się ona prawdopodobnie ok. 20 tys. lat temu gdzieś we wschodniej Syberii lub Chinach. Jej najbliższą krewną jest haplogrupa „O” (obie, tak jak haplogrupy „R” i „Q”, wywodzą się z haplogrupy K) charakterystyczna dla dzisiejszych ludów Azji Wschodniej: Chińczyków, Wietnamczyków, Malajów, Filipińczyków, Koreańczyków. W przeciwieństwie do ich przodków nosiciele haplogrupy „N” migrowali na północny zachód. Jest charakterystyczna dla Czukczów, Samojedów (Nieńców), ludów fińskich (Finowie, Estończycy), bałtyckich (Litwini, Łotysze). Dużą domieszkę haplogrupy „N” posiadają także ludy tureckie (Jakuci, Tatarzy), mongolskie (Burjaci), oraz Rosjanie (ok. 25 %), którzy wchłonęli wiele ludów fińskich i tureckich. W Polsce, pomimo związków z Litwą haplogrupę tą posiada jedynie 1 % mężczyzn.

Badacze podkreślają, że haplogrupa nie warunkuje rasy. Znajduje to potwierdzenie w rzeczywistości, gdyż nosiciele haplogrupy „R” mogą być przedstawicielami rasy białej (np. Irlandczycy), żółtej (np. Kirgizi) i czarnej (np. plemiona Kamerunu). Emigranci z Azji środkowej i wschodniej przynieśli jednak ze sobą do Europy współwystępujące początkowo z haplogrupą „R” i „N” cechy antropologiczne charakterystyczne dla rasy żółtej. Analiza wyglądu przedstawicieli poszczególnych narodów wydaje się wskazywać, że u dzisiejszych Europejczyków nie wiążą się one raczej z kolorem włosów, skóry czy oczu. Silna w Europie domieszka jasnego pigmentu zniwelowała tego typu różnice (efekt wzmacniany przez dobór naturalny, gdyż jak wskazują badania dla mężczyzn atrakcyjniejsze są blondynki). Emigrantom ze wschodu dzisiejsi Europejczycy (w tym znaczna część Polaków) zawdzięczają bardziej owalny kształt twarzy, mniej wydatne, nieco spłaszczone nosy, zwężoną oprawę oczu. U wcześniejszych mieszkańców naszego kontynentu dominowały bardziej wydatne (”kanciaste”) rysy, dobrze wysklepione nosy, owalna oprawa oczu i ich bliższe osadzenie. Trwające od kilkudziesięciu pokoleń mieszanie się starych (paleolitycznych i neolitycznych) i nowych (późno neolitycznych) cech zatarło początkowe różnice. Wprawne oko wciąż jednak może je dostrzec, porównując przedstawicieli narodów znacząco różniących się udziałem tych dwóch podstawowych męskich klanów genetycznych (patrz: załączone zdjęcia). Kto wie czy takie mało uchwytne cechy, jak rysy twarzy, nie są w przypadku mężczyzn powiązane w jakiś sposób z posiadaną przez nich haplogrupą Y-DNA.
Błędne zidentyfikowanie pochodzenia i rasowego charakteru Ariów doprowadziło do wspomnianego wcześniej paradoksu. Hitlerowcy uznali cechy charakterystyczne dla Skandynawów za kwintesencję aryjskości. Tymczasem Skandynawowie (i Germanowie w ogóle) wyróżniali się od Słowian czy Celtów (np. Brytów) tym, że ulegli słabszemu oddziaływaniu Ariów. Fizyczna odrębność Skandynawów wynikała więc w dużym stopniu z cech charakterystycznych dla rdzennej, przedaryjskiej, ludności Europy (haplogrupa I). Stosunkowo mało potomków Ariów było (i jest) również wśród Włochów. Tym sposobem, wbrew oficjalnej hitlerowskiej propagandzie, umiarkowanie „aryjscy” Niemcy i Włosi, oraz ich jeszcze mniej „aryjscy” (a bardziej „staroeuropejscy”) sojusznicy – Węgrzy, Chorwaci, Rumuni, Bułgarzy, walczyli przeciwko znacznie bardziej „aryjskiej” – bo składającej się głównie ze Słowian (Polacy, Rosjanie) i Brytyjczyków (Anglicy, Walijczycy, Szkoci, Amerykanie) – koalicji. Jak przed tysiącleciami Ariowie (np. Achajowie kontra Trojańczycy), tak teraz ich potomkowie okazali się skuteczniejszymi wojownikami.

Novak Djaković, serbski tenisista, wywodzi się z populacji, 
której większość przodków w linii męskiej pochodzą z Bliskiego Wschodu i Europy

Niektórzy badacze dopatrują się w genetycznych klanach odmiennych cech psychospołecznych. Z jednej strony zasiedziała, bardziej „cywilizowana” ludność Europy neolitycznej (hapogrypy Y-DNA E, G, I, J i haplogrupa mtDNA „H”). Z drugiej strony mobilni, ekspansywni i bardziej „dzicy” przybysze z Azji Środkowej (haplgrupa Y-DNA R i N). U Ariów nastąpiło połączenie tych dwóch grup i cech w pewnych charakterystycznych proporcjach. Zapewniać one mogły równowagę pomiędzy potrzebą stabilizacji a koniecznością dalszej ekspansji. Być może w tym właśnie tkwił kluczu do sukcesu tej grupy etnicznej i związanej z nią w Europie cywilizacji. Bezpośredni potomkowie Ariów (Polacy) i ich zachodnich pobratymców (Anglicy, Amerykanie), posiadając podobne proporcje pomiędzy haplogrupami męskimi (hg „R” ok. 70 %, hg „neolityczne” 25-30 %), wydają się w tym kontekście szczególnie predestynowani do odgrywania znaczącej roli w utrzymywaniu żywotności zachodniej cywilizacji. Samo pochodzenie oczywiście nie wystarczy. Konieczne jest również przestrzeganie cywilizacyjnych standardów.

Mariusz Kowalski

9 KOMENTARZE

  1. Autorze ogarnij się
    „Odkrycie przez genetyków polskiej haplogrupy R1a1a7 męskiego chromosomu Y- DNA, potwierdziło tylko głoszone od pokoleń z ojca na syna, prawdę o naszym wspólnym pochodzeniu z resztą Słowian. Dla wielu, nie tylko moich znajomych jest to informacja wręcz sensacyjna i potwierdzona najnowszymi badaniami najwybitniejszych specjalistów z dziedziny genetyki, że my Polacy Rodacy (WP: Słowianie) żyjemy nieprzerwanie na naszych rdzennych terenach od przeszło 10 700 lat!!!!

    Wiadomość ta jest skrywana przed opinią publiczną w Polsce. Otóż burzy ona dotychczasowe badania naukowe w dziedzinie pochodzenia Słowian. Do czasu ogłoszenia wyników badań przez zespół międzynarodowych naukowców z Uniwersytetu Stanford w USA i opublikowania ich w specjalistycznym Journal of Genetic Geneaology, przez Petera Gwozdz (WP: Piotr Gwóźdź?) w 2009 roku zdecydowana większość mieszkańców planety uważało, że przed etapem swoich wędrówek Słowianie zamieszkiwali obszar położony poza środkową Europą, jako na miejsce położenia naszych pierwotnych siedzib. Nowoczesne badania genetyczne przedstawione przez międzynarodowy zespół naukowców wykazały, że charakterystyczne dla Słowian jest stosunkowo częste występowanie genu R1a1 (M17) – haplogrupa występująca w męskim chromosomie Y. Na kontynencie europejskim występuje on u Słowian z częstotliwością od 30% do ponad 60%, a za najstarszą kolebkę jednoznacznie identyfikowanych przodków Słowian należy przyjąć południową Polskę, gdzie do 10 tys. lat temu prowadzą wyniki badań genetycznej genealogii wyznaczane przez haplogrupę R1a1 chromosomu Y. Tak więc prowadząc badania nad pochodzeniem żydów aszkenazyjskich w ramach projektu „JewishDNAProject”, mającego zdefiniować DNA żydów nie sposób było pominąć ujawnionej polskiej haplogrupy R1a1a7 oraz zdefiniować niemieckiego koktajlu genetycznego.”

  2. co więcej błędne jest stwierdzenie że haplogrupa nie przenosi rasy, murzyni w Kamerunie o haplogrupie R1b nie są czarni tylko są mulatami, bo to jest mieszanka białych mężczyzn oraz czarnych kobiet

    kolor skóry jest przenoszony po ojcu, czyli jesli czarny mężczyzna zrobi dziecko białej kobiecie to ono będzie albo czarne albo mulat nigdy białe, i odwrotnie biały mężczyzna+czarna kobieta to dziecko białe albo mulat ale nigdy czarne

  3. Czego Polacy nie wymyśl, żeby leczyć kompleksy. Co z nowszą jistorią i najazdami mongolskimi w średniowieczu i póżniej?

  4. Co za bełkot. Autor, wiesz, że dzwonią, ale w którym kościele? Wymieszane wszystko ze wszystkim, po łepkach, po łebkach i wyszedł piękny bełkot.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here