REKLAMA INLINE

Od dłuższego już czasu utrwalana jest w powszechnej świadomości opinia, że Polacy podstawy swojej cywilizacji zawdzięczają oddziaływaniom płynącym z Zachodu. Sytuuje nas to w pozycji młodszych braci, prowadzonych za rękę przez starsze rodzeństwo. Najnowsze odkrycia wzmacniają jednak racje tych, którzy dowodzą iż cywilizacja na naszych ziemiach rozwijała się niezależnie od inspiracji z zachodu, często te inspiracje wyprzedzając.

Do podobnych wniosków skłaniają m.in. badania archeologiczne w Maszkowicach (woj. małopolskie) prowadzone w ostatnich latach przez zespół pod kierownictwem dr hab. Marcina Przybyły. Prace wykopaliskowe przeprowadzone na wschodniej krawędzi stanowiska odsłoniły m.in. bruki kamienne,  nasypy i ogromną liczbę fragmentów ceramiki. Wykazały również, iż pierwszym etapem organizacji przestrzeni osadniczej na terenie osiedla, około 1650 r. przed Chr., było wzniesienie muru z płyt piaskowcowych. Ta unikatowa konstrukcja to obecnie jeden z najstarszych przykładów kamiennych umocnień w Europie Środkowej, z czasów gdy nie istniały jeszcze greckie (achajskie) Mykeny. Do tej pory sądzono, iż pierwsze kamienne budowle powstały na ziemiach polskich w X w., i związane były z przyjęciem chrześcijaństwa. Odkryte w Maszkowicach zabytki nawiązują do tradycji kulturowych dorzecza Cisy (dziś Węgry i Rumunia), a niektóre przedmioty, jak fragmentarycznie zachowana statuetka ludzka posiadają jeszcze dalsze, bałkańskie lub egejskie (ale przedmykeńskie) koneksje.

Wykopaliska na Górze Zyndrama w Maszkowicach

Należy w tym miejscu podkreślić, iż rozwój cywilizacyjny ziem polskich obywał się przez wiele tysiącleci właśnie dzięki przenikaniu innowacji i osadników z Azji Mniejszej, przez rejon egejski, Bałkany i dolinę Dunaju. Pierwszą falą tego rozwoju było pojawienie się neolitycznego rolnictwa, które dotarło na nasze ziemie Środkowej Europu z południa jakieś 5,5 tysięcy lat przed Chr. Pod wpływem tych oddziaływań uformowała się tu kultura ceramiki wstęgowej rytej. Z tego powodu ziemie polskie były w owym czasie bardziej zaawansowane w rozwoju niż Zachodnia Europa, gdzie cywilizacja rolnicza dotarła kilkaset lat później. Te tendencji utrzymywały się również w późniejszych tysiącleciach.

Karpacka Troja

W 5-4 tysiącleciu przed Chr. rozwinęła się częściowo na ziemiach polskich kultura lengyelska, zastąpiona następnie przez badeńską, a później przez kulturę ceramiki sznurowej (3 tysiąclecie przed Chr.). Ta ostatnia wiązana jest już bez większych wątpliwości z ludami indoeuropejskimi (a więc i z przodkami Słowian). Na bazie tradycji kultury ceramiki sznurowej ukształtowała się w południowo-wschodniej Polsce kultura mierzanowicka. Z tą ostatnia związane jest stanowisko archeologiczne z Trzcinicy na Podkarpaciu, nazywane Karpacką Troją. Kultura ta posiadała kontakty z obszarami leżącymi na południu, w tym z wysoko rozwiniętą kulturą Otomani-Füzesabony. Osada odkryta w Maszkowicach jest prawdopodobnie efektem szczególnie silnego oddziaływania tej ostatniej kultury. Bardziej przy tym niż osada w Trzcinicy zasługuje na miano polskiej (karpackiej) Troi.

czytaj też: Genetycy na tropie Piastów

Znaleziska w Maszkowicach i innych nawiązujących do niej osad pochodzących z II tysiąclecia przed Chr. świadczyły o kontaktach ze światem egejskim (kultura minojska, helladzka i cykladzka) a więc pierwszymi ośrodkami cywilizacyjnymi w Europie. Rozwijająca się w dorzeczu Cisy kultura Otomani stanowiła łącznik, dzięki któremu impulsy te docierały na ziemie polskie. Konsekwencja tych kontaktów stało się m.in. rozpowszechnienie brązu. W późniejszym okresie na bazie tych oddziaływań kulturowych rozwinęła się kultura trzciniecka (od stanowiska Trzciniec na Lubelszczyźnie), obejmująca wschodnią Polskę i zachodnią Ukrainę.

Kierunki rozprzestrzeniania się rodzin językowych w Europie 
(9-5 tysiąclecie przed Chr.)

Znaczący regres cywilizacyjny nastąpił w raz z napływem (prawdopodobnie z zachodu) ludności kultur mogiłowych (nazwa od charakterystycznych dla niej kurhanów), u której dominowała hodowla nad uprawą ziemi. Przyniosło to negatywne skutki dla całej Europy, więc nasze ziemie nie były tu jakoś w szczególny sposób dotknięte. Dopiero po pewnym czasie, ze zmieszanie tradycji starej (rolniczej) i nowej (pasterskiej) powstały nowe i bardziej zaawansowane kultury Europy Środkowej, określane mianem kultur pól popielnicowych. Na zachodzie regionu z tych tradycji wyrosła kultura halsztacka (Austria, południowe Niemcy), na wschodzie kultura łużycka (wschodnie Niemcy, Czechy, Polska). Na wschodzie Polski i na Ukrainie wciąż funkcjonowała wspomniana wyżej kultura trzciniecka.

Niektórzy badacze uważają, że Wenedowie byli bezpośrednimi przodkami Słowian. Do dziś we wschodnich regionach Niemiec (Łużyce) i Austrii (Karyntia) ludność słowiańska nazywana jest Wenedami (Wenden), a wśród zgermanizowanych potomków Słowian Połabskich (Meklemburgia, Brandenburgia, Saksonia, Szlezwik-Holsztyn) popularne są wciąż nazwiska typu Wendt, Wend, Wende

Kultura halsztacka łączona jest z ludami celtyckimi, które stopniowo rozszerzały swoje wpływy w kierunki Zachodniej Europy (dzisiejsza Francja, Hiszpania i Wielka Brytania), podbijając miejscowe ludy (m.in. Iberów). Kultura łużycka łączona jest z ludem Wenedów, którzy na wschodzie wchodzili w związki z ludami kultury trzcinieckiej. Niektórzy badacze do tego ludu zaliczają również Wenetów nadadriatyckich, założycieli Wenecji, którzy w wyniku rzymskiego podboju zostali następnie zromanizowani. W ramach całej Europy pod względem rozwoju cywilizacyjnego wciąż dominowała jej południowo-wschodnia część z Półwyspem Bałkańskim (Grecja) i Apenińskim (Etruskowie, Rzymianie).

Dziedzictwo Wenedów

Kultura Wenedów rozwinęła się ze zmieszania tradycji mogiłowych z wcześniejszymi kulturami tego obszaru, przede wszystkim z kulturą unietycką. Pierwszą jej fazą była kultura łużycka. Jej najbardziej znanym stanowiskiem w Polsce jest Biskupin (połowa II tysiąclecia przed Chr.). Po niej pojawiły się kultury: pomorska, wielbarska i przeworska, w powstaniu których poważną rolę odegrały również tradycje trzcinieckie. Kultury te stały na wysokim poziomie rozwoju, nie ustępując niczym kulturom Zachodniej Europy. Prócz Biskupina świadczy o tym wiele innych stanowisk archeologicznych (m.in. Kałdus, Łubowice, Kietrz, Wielbark, Przeworsk).

Niektórzy badacze uważają, że Wenedowie byli bezpośrednimi przodkami Słowian. Do dziś we wschodnich regionach Niemiec (Łużyce) i Austrii (Karyntia) ludność słowiańska nazywana jest Wenedami (Wenden), a wśród zgermanizowanych potomków Słowian Połabskich (Meklemburgia, Brandenburgia, Saksonia, Szlezwik-Holsztyn) popularne są wciąż nazwiska typu Wendt, Wend, Wende (w Polsce dość liczne na Kaszubach). Inni badacze uważają, iż Słowianie przywędrowali ze wschodu, wypierając lub mieszając się z Wenedami. Przeniesienie nazwy z Wenedów na Słowian może wskazywać co najwyżej na tę ostatnia możliwość. Należy jednak pamiętać, że żadna z omawianych kultur nie rozwijała się bez ingerencji z zewnątrz. Na przestrzeni tysiącleci dochodziło do obcych najazdów, znaczących przesunięć ludności. Mimo tego, ostatnie badania genetyczne sugerują dużą trwałość osadniczą na ziemiach dzisiejszej Polski. W linii żeńskiej, dziedziczonej za pośrednictwem mitochondrialnego DNA ciągłość ta sięga epoki neolitu (kultura ceramiki wstęgowej rytej – 7 tysięcy lat temu). W linii męskiej, dziedziczonej za pomocą chromosomu Y, stabilizacja podstawowego członu ludności nastąpiła prawdopodobnie 4 tysiące lat temu (kultura ceramiki sznurowej). Jest to bardzo istotny dowód, na nasze pochodzenie tak od starożytnych Wenedów (Wenetów), jak i od budowniczych osady na Górze Zyndrama (być może byli to Wenedowie, być może ich bezpośredni przodkowie). Ciągłość osadnicza potwierdzona badaniami genetycznymi (szczególnie w przypadku linii żeńskiej), sięga jednak znacznie dalej w przeszłość, do początków cywilizacji rolniczej w naszej części Europy (5,5 tys. przed Chr. – kultura ceramiki wstęgowej rytej).

Można więc mówić o trwałym i nieprzerwanym rozwoju, w którym przez wiele tysiącleci nasze ziemie dorównywały a nawet przewyższały Europę Zachodnią. Nie upoważnia to w żadnym razie do twierdzenia, byśmy byli w Europie jakimiś gorszymi lub młodszymi braćmi. Skąd zatem te dzisiejsze dysproporcje, jeżeliby przyjąć, że rzeczywiście istnieją. Wielu badaczy uważa, że zdecydowało imperium rzymskie (również czerpiące swe inspiracje ze Wschodu – hellenizm), które opanowało Europę Zachodnią (Galia, Brytania, Hiszpania) i narzuciło jej swoją kulturę, pozostawiając Europę Środkową na peryferiach europejskiej cywilizacji. Inni podkreślają znaczenie okresu wędrówek ludu, kiedy to ziemie polskie były najeżdżane i pustoszone przez plemiona germańskie z północy (np. Goci) i irańskie ze wschodu (np. Sarmaci). Najazdy te doprowadziły również do upadku imperium rzymskiego. Decydujące znaczenie mógł mieć wreszcie rozwój dualizmu gospodarczego Europy uformowanego dopiero w epoce nowożytnej. Gdy w Europie Zachodniej zaczęły rozwijać się pierwsze znamiona kapitalizmu opartego na handlu i produkcji pozarolniczej, Europa wschodnia wyspecjalizowała się w rolnictwie (dochodowy eksport na Zachód), co opóźniło tu rozwój cywilizacji miejskiej. To wszystko pokazuje jednak, że fortuna jest zmienna a nasza przeszłość wcale nie taka beznadziejna jak często się to przedstawia. Kto wie zatem jak będzie wyglądała sytuacje w przyszłości, i jak zmieni się w tym nowym układzie pozycja Polski.

Mariusz Kowalski

3 KOMENTARZE

  1. No cóż. Także genetyka nie pozostawia wątpliwości, że nasza starożytna historia została przeinaczona,
    Więcej ciekawostek jest na podobnej stronie: https://myslenienieboliblog.wordpress.com/2016/02/24/obledna-historia-polski/
    Najbardziej pocieszający jest fakt, że odkryć potwierdzających tę historię, ze znalezionym najstarszym kołem na świecie właśnie w Europie Środkowej włącznie, jest coraz więcej.
    Najważniejsze, by nikt nie próbował wykorzystać nurtu do tworzenia wymyślonych odkryć.

  2. Nasze ziemie szykowano od wieków do podboju , jakim sposobem więc mogli wrogowie dopuścić by przetrwała u Polaków pamięć historii . Historii prastarej Lechii , naszych przodków i państwowości . Pomocny był w tym dziele K Katolicki , przyjęty w czasach dominacji w nim Niemców , ta dominacja Niemiecka K K , trwała do II wojny św . [ przynajmniej ] To germanie i kościół wytępił pamięć o swojej historii wśród ludności polskiej . Miało być tak , dzicz , z lasu wyszedł Mieszko , ochrzcił się , sprowadził kler katolicki , a ten na spółkę z Żydami ucywilizował dzikich Słowian – polskich . Tak nauczały szkoły , będące pod wpływem judeofilskich i germanofilskich sił . Wychowywali sobie niewolnika ,, doskonałego ”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here