Luter oraz pozostali reformatorzy mieli zapewne poczucie wielkiej dziejowej misji, lecz w istocie wykorzystano ich do rozgrywki politycznej na najwyższym szczeblu. Protestantyzm zatriumfował w wielu regionach Rzeszy i w skuteczny sposób wyeliminował rodzinę Fuggerów z gry w handlu bałtyckim, a później także kolonialnym. Imperium Habsburgów uległo zaś wielu wstrząsom, w wyniku których odpadło od niego wiele krajów.

Klucz w Niderlandach

Krajem absolutnie kluczowym dla późniejszego sukcesu protestantyzmu okazały się Niderlandy. Gdyby bowiem religijny buntownicy rezydowali przede wszystkim w górzystej Szwajcarii, dzikiej Skandynawii, czy w domenie władców Prus, patrzylibyśmy dziś na protestantów jak na amiszów, którzy wcielając w życie swój skrajny społecznie program tworzą swoiste cywilizacyjne getto. Sęk jednak w tym, że wielki bunt przeciwko Habsburgom został także skutecznie zasiany w holenderskich metropoliach, które stanowiły kluczowy punkt dla światowego handlu i finansów.

Niderlandy były tradycyjnie wrogo usposobione wobec Habsburgów, a na dodatek na rosnącą potęgę holenderskich kupców wrogo patrzeli Genueńczycy, którzy współzawodniczyli z nimi o finansowy prymat w imperium. W 1576 roku genueńscy finansiści celowo wstrzymali nawet wypłatę żołdu dla hiszpańskiej armii stacjonującej w Antwerpii, co poskutkowało słynną „hiszpańską furią”.

Jest absolutnie znamienne to, że wieloletnie zmagania o niepodległość Holendrzy rozpoczęli od ikonoklastycznej furii z 1566 roku. Państwo, które później okrzyknięto kolebką kapitalizmu i liberalizmu zostało ufundowane na antychrześcijańskim zrywie rewolucyjnym. Całkowite odwrócenie zasad wiary chrześcijańskiej uwidoczniło się przede wszystkim w zakresie finansów. Kulminacyjnym momentem w dziejach cywilizacji chrześcijańskiej Zachodu było wypracowanie przez św. Tomasza z Akwinu filozofii opartej na istnieniu oraz koncepcji stwarzania bytu ex nihilo. Akwinata przezwyciężył w ten sposób najważniejsze błędy swoich poprzedników i sprawił, iż na dobrą sprawę filozofia mogłaby dziś być uprawiana na zasadzie przypisów do jego twórczości.

W protestanckiej cywilizacji pieniądza papierowego najważniejszą zasadą życia społecznego uczyniono stwarzania pieniądza ex nihilo, a technikę tę opracowano na szeroką skalę właśnie w Amsterdamie. W 1609 roku powstał tam Bank Amsterdamski, który jako pierwszy w dziejach upowszechnił obrót pieniądzem papierowym. Papierowe kwity były do tej pory w użyciu w wielu miastach Europy, lecz były jedynie zjawiskiem lokalnym. Republika Zjednoczonych Niderlandów stała się jednak na przełomie XVI/XVII w. potęgą o zasięgu globalnym, a banknoty drukowane w nizinnym kraju spotkać można było nawet w Azji.

Jeśli prześledzimy finansowe dzieje świata, najwięksi hochsztaplerzy XVII i XVIII w. swoje własne pomysły czerpali przede wszystkim z Amsterdamu. Obserwując, jak tysiące osób posługują się zwykłymi świstkami papieru wierząc władzom publicznego banku, że nie emitują więcej banknotów niż wskazywałyby na to nominały, w głowach wielu „zreformowanych” osobników rodziła się powoli diabelska myśl, aby bogactwo i potęgę budować w oparciu o oszustwo.

Jedną z pierwszych tego typu osób był Holender Johan Wittmacher (1611-1671), który przeniósł się do Szwecji i przyjął nazwisko Johan Palmstruch. W charakterze gościa wybrał się z Karolem X Gustawem na wielką protestancką „krucjatę” do Polski (krucjata to niewłaściwe słowo jeśli uwzględnimy to, że wyprawy krzyżowe stanowiły względnie pokojowe wydarzenie w porównaniu do bestialstwa, jakiego dopuścili się żołnierze protestanccy w Polsce), znaną też jako potop szwedzki. W 1656 roku w Malborku namówił króla na założenie Banku Sztokholmskiego, który w 1663 roku doprowadził do wielkiego krachu.

Kolejne eksperymenty

Eksperyment Palmstrucha próbował także powtórzyć w Anglii purytanin High Peter, a po nim także inni protestanci, lecz powiodło się dopiero Williamowi Pattersonowi. Ów reformowany Szkot był również stałym bywalcem w Amsterdamie i gdy tylko w wyniku Chwalebnej Rewolucji doszło do obalenia Stuartów, uzyskał w 1694 roku zgodę na założenie jednej z najbardziej szkodliwych instytucji finansowych w historii – Banku Anglii.

CZYTAJ DALEJ

8 KOMENTARZE

  1. panie jakubie stosuje pan studencką zasadę ogórka nie mówię tego by pana dotknąć natomiast wydaje mi się że pan nie okazuje szacunku czytelnikowi ogół ludzi czytających te artykuły ma niewielką wiedzę historyczną zaś poziom wiedzy o religii to jeden wielki melanż w takim krajobrazie bardzo łatwo prowadząc odpowiednią narrację i odpowiednio oświetlając wybrane fakty z kilkusetletniej historii postawić tezy które czytelnicy uznają za poprawny sposób rozumowania wzmacniający ich wiarę ja zaś wiarę uważam za bezcenny skarb ale tylko tę zbudowaną na nienaruszalnym fundamencie zbudowaną z cegiełek prawdy wszystko inne to łatwowierność skądinąd jezus w przypowieści wskazał że tyko ziarno prawdy w dobrej glebie przyniesie oczekiwany owoc dostrzega pan wykorzystanie reformacji do stworzenia różnych mechanizmów dewaluacyjnych jako lewarów przetłaczających wartość materialną do elit winiąc za to antychrześcijańskie ruchy nawiasem wykorzystuje pan paradygmat słowa gdyż większość z tych ruchów nie była antychrześcijańska tylko antykatolicka jednakże reformacja to owoc ponad tysiącletniej dewaluacji czegoś znacznie cenniejszego niż dobra materialne a mianowicie wartości religii więc wcale mnie nie dziwi że tak jak ordynarnie wykorzystywano w średniowieczu nauki jezusa do wzmacniania wasalnego systemu eksploatacji społeczeństwa tak też po rozpadzie chrześcijaństwa pojawili się cwaniacy na tronach wykorzystujący dar boży religię do zniewalania ludzi oni tylko ten sam ogródek uprawiają inną metodą a czy dzisiaj jest inaczej niestety nie nawet pan w swym artykule skupia się na znaczeniu religii dla społeczeństwa jedności polityki czy ekonomi usuwając w cień rzecz najważniejszą pragnienie oddawania czci bogu jest nam naturalne jak jedzenie i picie zaś religia służy potrzebie zaspakajania tego pragnienia jest drogą do boga płaszczyzną na której buduje się więź z bogiem wszystko co zakłóca te relacje uważam za rzeczywiste pogaństwo

  2. Ewangelicy to nie są żadni chrześcijanie tylko paskudni sekciarze ze zboru (zbioru?) zbrodniarza, opoja i samobójcy Marcina Lutra. Socjalizm, komunizm, soc-liberalizm to różne twarze filozofii niemieckiego idealizmu powstałego na błędnych „dogmatach” Lutra. A co niby taki Luter miał w latrynie wymyślić jak nie jakieś g….. Dla niedoinformowanych wyjaśniam, że ten gostek miał chroniczną sraczkę i praktycznie całe swoje życie…… spędził w latrynie.

    • cokolwiek by złego nie powiedzieć o protestantach to trzeba im przyznać zasługę że w ciągu dwustu lat pismo święte stało się dostępne w każdym domu i było też powszechnie czytane katolicy nie osiągnęli tego przez dwa tysiące lat dopiero w dwudziestym wieku dzięki grupom neokatechumenalnym w łonie kościoła katolickiego biblię zaczęto używać na co dzień

  3. Poczekamy, zobaczymy …
    Co zostanie z Pańskich przepowiedni.
    Nie za głęboko to, dosyć pobieżne argumenty, ale kilka perełek jest. Trzeba dopracować i rozprawa doktorska jak znalazł…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here