Planowany przekop przez Mierzeję Wiślaną

Radosne wieści napływają do Polski z Brukseli. Oto Komisja Europejska oświadczyła, że w zasadzie to nie sprzeciwia się przekopaniu Mierzei Wiślanej – pod warunkiem oczywiście, że nie uszkodzimy „cennych siedlisk biologicznych”.

Otóż mam dla Szanownej Komisji interesującą wiadomość. Jeśli III Rzeczypospolitej uda się przekopać te parę metrów piachu, to w tym miejscu powstanie „cenne środowisko biologiczne” – będą tam unikalne gatunki ryb, małży i wodorostów; czy Szanowna Komisja dopuściłaby myśl, by to zasypać i ponownie scalić Mierzeję, a właściwie już Wyspę Wiślaną z lądem?

A tak w ogóle to jeśli Szanowna Komisja się w zasadzie nie sprzeciwia – to znaczy, że w kwasie mogłaby się sprzeciwić. Otóż ja się zgadzam, że PiS nas sprzedało, że śp. zdrajca Lech Kaczyński podpisał był wyrok na suwerenność III RP nad Polską – ale ciągle mamy autonomię!! A autonomia polega na tym, że możemy sobie przekopać albo zasypać, co chcemy – i wara od tego naszej Metropolii!

Co prawda w „Psie Baskervillów” ubocznym bohaterem jest pieniacz, który doprowadził do skazania pewnego lorda za… przeprowadzenie drogi przez własny park – ale też nikt nie twierdził, że park owego lorda jest autonomiczny. A Polska jest.

Dlatego pół roku temu szlag mnie trafiał, gdy czytałem wynurzenia typu: „W przyszłym tygodniu wizytę w Warszawie złoży unijny komisarz odpowiedzialny za sprawy środowiska i gospodarkę morską Karmenu Vella. 21 i 22 stycznia będzie rozmawiał z ministrem środowiska Janem Szyszko, ministrem gospodarki morskiej Markiem Gróbarczykiem, a także przedstawicielami sektora rybackiego oraz organizacjami ekologicznymi.

O przekopanie Mierzei Wiślanej i utworzenie kanału żeglugowego od lat zabiegają samorządowcy z Warmii i Mazur, szczególnie władze Elbląga. Przeciwni są mieszkańcy Krynicy Morskiej, a także ekolodzy wskazujący na potrzebę ochrony cennych siedlisk.

Rządowe prace przygotowawcze do przekopu trwają od lat. Teraz do swojej koncepcji jeszcze z czasów poprzednich rządów PiS chce wrócić, sprawujący po raz drugi to stanowisko, minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. Jego zdaniem, gdyby PiS pozostało przy władzy, to inwestycja byłaby już zakończona.
Przyszłotygodniowa wizyta komisarza ds. środowiska, która będzie jego pierwszą wizytą w naszym kraju, ma być okazją do rozmowy na ten temat (…)”.

Otóż ja tego nie rozumiem. Przekop ma być gotowy dopiero w roku 2022?!!! Przecież wystarczy położyć betonową ławę pod szosę, a resztę powinni przekopać bezrobotni. Mamy ich w Polsce ze 2 miliony, więc wybranie 20 tys., którzy by tego dokonali saperkami, nie jest chyba problemem? Potem puścić pogłębiarki – i tyle. W pół roku powinno się to dać zrobić.

6 KOMENTARZE

  1. dziki ma rację, bezrobotnym rozdać lektyki by donosili Europosłów z noclegu w Krynicy Morskiej a ci niech szpadelkami kopią. A potem niech pogłębiają wiaderkami tor wodny.
    JKM ma znakomite recepty uzdrowienia świata który już nie istnieje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here