fot. Piotr Drabik (Wikipedia, CC2.0)

W wielu publikacjach porównywałem dwa style rządzenia państwem. Jeden oparty na jasnym i prostym Prawie – nazwijmy go „liberalnym”; drugi oparty raczej na zwyczajach i osobistych znajomościach – nazwijmy go „konserwatywnym”.

Oczywiście w życiu obydwie te formy się mieszają. Nasz organizm zbudowany jest z kości o jasnym i dokładnie zakreślonym profilu oraz z chrząstek (co właśnie boleśnie odczuwam…), ścięgien i całkiem miękkich mięśni. Podobnie z organizmem społecznym: potrzebne jest jasne i proste Prawo, mówiące „tak-tak, nie-nie; co nadto jest – od Złego jest” – oraz jakieś instytucje pośredniczące (sądownictwo), oceniające, co już pod to Prawo podpada, a co jeszcze nie; jakaś władza wykonawcza, która jest dyskrecjonalna i czasem na to i owo, ku ogólnej radości, przymyka oko.

Nie jest przypadkiem, że secesjoniści z UPR należeli do tych, którzy domagali się silnej władzy wykonawczej, nawet dla p. Lecha Wałęsy – natomiast zdecydowanie mniej dbali o stworzenie systemu Prawa. Jednak, jak pamiętamy, nasi byli Koledzy przejawiali jeszcze inne ciągoty. Byli zafascynowani niektórymi formami narodowego socjalizmu – a także komunizmu. Nie, nie obecnej socjaldemokracji – właśnie komunizmu w stylu stalinowskim! Jest to całkowicie spójne i logiczne. Zarówno Hitler, jak i Stalin przejawiali zdecydowaną niechęć do Prawa jako dla regulatora życia. Państwo w ich mniemaniu powinno być strukturą opartą na Autorytecie. I było!

Popatrzmy na Koreę „Ludowo-Demokratyczną”. Kim Il-Sung już dawno w grobie – a nadal trwa żałoba po nim. Popatrzmy na Chiny Ludowe… Bezpośrednim bodźcem do napisania niniejszego była informacja prasowa, że na wieść o agonii p. Deng Xiao-Pinga (czyt: Teng śao-phing) formalni przywódcy Chin przerwali podróże zagraniczne, by stanąć przy łożu 92-latka, który od ośmiu lat w ogóle nie zajmuje się polityką! Również giełdy zareagowały na to nerwowym spadkiem kursów.

W krajach rządzonych przez Prawo byłoby to niemożliwe. Nie wyobrażam sobie, by spadły kursy na NYSE tylko dlatego, że p. Ronald Reagan jest w agonii! W kraju rządzonym przez Prawo pozycja społeczna zależy od formalnej: przestajesz być prezydentem – stajesz się osobą prywatną. Tak jest w demolibach. W republikach istnieje autorytet: do Sulli jeżdżono po porady nawet wtedy, gdy złożył dyktaturę. Autorytet – to uznanie dla osobistych, przymiotów jednostki. Wybitne jednostki nie mieszczą się w ramach normalnego porządku prawnego – i tylko monarchia lub dyktatura może zapewnić im niszę na tyle obszerną, by mogły się w niej swobodnie poruszać.

CZYTAJ DALEJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here