Pozostawmy na uboczu sprawę przedawnienia – i tego, czy prokurator (o ile sam nie fałszuje dowodów) w ogóle odpowiedzialny jest za wyrok wydany przez sąd (moim zdaniem absolutnie nie; podobnie – jeśli po wspaniałym przemówieniu obrończym sąd wypuści na wolność zbrodniarza – adwokat nie jest odpowiedzialny za to, że na wolności grasuje morderca!!!). Interesuje mnie jedno: uparte twierdzenie, że UB oskarżyło „Nila” fałszywie o wydanie rozkazów likwidowania przez AK partyzantki radzieckiej. Interesuje mnie z dwóch powodów:

Po pierwsze: skąd wiemy, że „fałszywie”? Nie jestem o tym przekonany! W latach 1946-1969 świadome współdziałanie w likwidacji Sowietów było równoznaczne z wyrokiem śmierci – więc wszyscy zainteresowani zapewne wypierali się tego na wyścigi!

Po drugie: jakie to ma znaczenie?!?

Partyzanci sowieccy działali na terytorium Polski. Działali – czyli strzelali i zabijali ludzi. Funkcjonowali bez mundurów i nie przestrzegali konwencji haskiej. Gen. Fieldorf miał więc pełne prawo – jeśli uznał, że jest to politycznie korzystne – wydać rozkaz likwidacji tej partyzantki!! Dlaczego nikt tak nie stawia tej sprawy? Bo wtedy musielibyśmy uznać – co jest skądinąd oczywiste – że Niemcy mieli pełne prawo rozstrzeliwać polskich partyzantów!! A przecież m.in. za to byli wieszani w Norymberdze!!!

Konwencje dokładnie precyzują, jakie są uprawnienia okupanta. Okupant przejmuje pełną odpowiedzialność za stan prawny na zajętym terytorium. Tym samym ma prawo zabijać członków wszystkich uzbrojonych band! Trudno sobie wyobrazić, by hitlerowcy, którzy bez wahania wieszali własnych bandytów, oszczędzali partyzantów z AK tylko dlatego, że ci powoływali się na to, iż „walczą dla II RP”!! Owszem: walczyć sobie mogli, bo II RP nie skapitulowała – ale w mundurach!!! Żołnierz US Army czy sił brytyjskich przyłapany na jakichkolwiek działaniach bez munduru też był rozstrzeliwany bez pardonu – i nikt o to nie miał do Niemców pretensji!

Jest oczywiście pytaniem, czy rozkaz likwidacji band sowieckich mógł był wydać gen. „Nil” – czy też tylko Niemcy, pełniący władzę okupacyjną – ale akurat to nie jest przedmiotem sprawy, bo Niemcy też byli za to wieszani! Dlatego uważam, że „Nil” został zamordowany nie dlatego, iż złamał jakiekolwiek prawo – cały „sąd” był farsą – lecz z powodów politycznych; z zemsty za to, że był wrogiem Sowietów. Jednak z dokładnie takich samych powodów trzeba potępić skazanie (i powieszenie !!) w Norymberdze np. gen. Alfreda Jodla!!

W Norymberdze okazało się, że „plemienny” styl myślenia, wprowadzony przez hitlerowców i Sowietów, został pokornie przyjęty przez sędziów. W Norymberdze nie skazywano wg kodeksów prawnych, lecz dokonano zemsty. Tym samym Norymberga do dziś wykoślawia myślenie prawnicze. Kto zaczyna rozumować prawniczo, musi zakwestionować wyrok norymberski. I sędziowie z Norymbergi powinni stanąć przed sądem za popełnienie – na niektórych podsądnych – Justitzmordu! (źródło: „Najwyższy CZAS!” nr 18/1999)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here