Korwin-Mikke: Z pamiętników Alberta Speera, ministra Rzeszy. Hitleryzm niczym szczególnym nie różnił się od stalinizmu!

W innym swoim tekście zamieścił moje przemówienie („Wolne żarty”). Stwierdziłem w nim m.in.: Równie dobrze można by twierdzić, że w narodowo-socjalistycznych Niemczech istniały firmy prywatne. One się nazywały prywatnymi – ale Krupp musiał wykonywać to, co mu zlecało ministerstwo. Efekty są mało znane i polecam je Wielce Czcigodnym posłom-socjalistom, zwłaszcza pp. Ryszardowi Bugajowi i Henrykowi Goryszewskiemu: Niemcy mimo terroru i histerycznego wysiłku nigdy nie osiągnęły poziomu produkcji amunicji z roku 1918, kiedy to robiły firmy naprawdę prywatne.

Po przeczytaniu poniższego fragmentu przemówienia dr. Alberta Speera, ministra gospodarki III Rzeszy, zrozumieją Państwo, że hitleryzm naprawdę niczym szczególnym nie różnił się od np. gomułkizmu łub stalinizmu. Jasne się stanie, że gdyby Adolf Hitler utrzymał normalną, liberalną gospodarkę, to Niemcy tę wojnę z łatwością by wygrały. Problem tylko w tym, że kraje o gospodarce liberalnej na ogół nie lubią wojen zaczynać – wolą pojedynki koncernów gospodarczych na dobrze udeptanej arenie…

Pewna firma zbrojeniowa z Oldenburgu zamówiła 11 lutego 1942 roku u swego dostawcy w Lipsku kilogram spirytusu; firma lipska zażądała w związku z tym zezwolenia urzędu monopolowego Rzeszy na zakup. Firma oldenburska zwróciła się do tego urzędu, lecz odesłano ją do kompetentnej grupy gospodarczej w celu uzyskania tam zaświadczenia o pilnej potrzebie zakupu. Grupa gospodarcza przekazała sprawę grupie okręgowej w Hanowerze. Ta z kolei zażądała oficjalnego oświadczenia (i otrzymała je), że spirytus zostanie użyty do celów technicznych. 19 marca, a więc po upływie ponad pięciu tygodni, placówka w Hanowerze poinformowała o ponownym przekazaniu zlecenia do swej grupy gospodarczej w Berlinie; 26 marca firma z Oldenburga w odpowiedzi na swój monit otrzymała informację, że jej zlecenie, zaopiniowane pozytywnie, zostało przekazane dalej, do urzędu monopolowego Rzeszy. Jednocześnie zaś oświadczono, że zwracanie się do grupy gospodarczej jest bezcelowe, ponieważ rozporządzanie kontyngentami alkoholu nie leży w jej gestii. W przyszłości należy więc zwracać się do urzędu monopolowego Rzeszy, a zatem tam, dokąd firma na próżno pisała na początku. W odpowiedzi na nowy wniosek skierowany do urzędu monopolowego Rzeszy 30 marca, poinformowano w 12 dni później, że najpierw należy podać urzędowi monopolowemu miesięczne zużycie spirytusu, jednakże mimo to wspaniałomyślnie stawia się do dyspozycji firmy oldenburskiej jeden kilogram spirytusu. Firma w osiem tygodni po swym pierwszym wniosku ucieszona wysłała gońca do punktu sprzedaży, tam jednakże oświadczono, iż najpierw trzeba przedstawić zaświadczenie z urzędu wyżywienia Rzeszy; w odpowiedzi na odnośny wniosek lokalna placówka tego urzędu stwierdziła, iż może wydać alkohol tylko w celu spożycia, a nie dla celów produkcyjnych! Tymczasem nadszedł już 18 kwietnia, a zamówiony 11 lutego spirytus w ilości jednego kilograma ciągle jeszcze nie znalazł się w posiadaniu żądającej go firmy, choć był pilnie potrzebny do specjalnego celu. /z wystąpienia Alberta Speera, 28 kwietnia 1942 r./

Dyktator z całym swym zadufaniem tkwi w uścisku swej machiny partyjnej. Może iść do przodu – nie może się cofnąć. Musi dać żer swym psom i dać im polować – lub zostać przez nie pożartym, jak starożytny Akteon. Wszechpotężny na zewnątrz – jest całkiem bezradny wewnątrz. /Winston L. S. Churchill/

1 KOMENTARZ

  1. Zgadza się. Jest bezdyskusyjną i znaną od dawna prawdą, że Niemcy „z niezrozumiałych powodów” nie przestawiły efektywnie całej swej machiny przemysłowej i gospodarki państw podbitych na cele wojenne.
    Gdyby to zrobiły, ZSRR z pewnością by padł.

    Dotychczas myślałem, że zawinił przedwczesny, tryumfafistyczny konsumpcjonizm „narodu panów”.
    Ale okazuje się, że zawinił „stary znajomy”, czyli „niezawodny” socjalizm! Buhahahaha!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here