Wasyl Mizernyj "Ren" fot. domena publiczna

Wasyl Mizernyj pseudonim „Ren” vel „477” – działacz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, oficer Ukraińskiej Powstańczej Armii, dla Ukraińców bohater, dla Polaków zbrodniarz. Zwłaszcza dla tych zamieszkujących Bieszczady, które jego kureń zamienił w płonącą krainę. Łuny w Bieszczadach nie były wymysłem Jana Gerharda. Łuny z palonych przez upowców wsi rozświetlały aż do zakończenia Akcji „Wisła” bieszczadzkie noce.

Urodził się on w 1910 roku w rodzinie Wasyla i Anastazji w Wierzbowie koło Podhajec. Przed wojną służył w Wojsku Polskim. Z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów związał się od początku istnienia tej formacji. Aktywnie uczestniczył w działalności terrorystycznej przeciwko państwu polskiemu.

Według niektórych źródeł, brał udział w przygotowaniach do zamachu na ministra Bronisława Pierackiego. Przed wybuchem II wojny światowej odsiedział krótki wyrok. W 1939 roku przedostał się z innymi nacjonalistami z Małopolski Wschodniej na Zakarpacie, gdzie kierownictwo OUN podjęło działania na rzecz utworzenia pod patronatem Abwehry 20-tysięcznego legionu ukraińskiego do walki z „wrogami Rzeszy”.

Miała to być jednocześnie siła zbrojna republiki, którą na Rusi Podkarpackiej zamierzali utworzyć dzięki życzliwości Niemców ukraińscy nacjonaliści po rozpadzie Czechosłowacji. Karpato-Ukraina pod prezydenturą ks. Augustyna Wołoszyna działała jednak krótko. Niemcy wycofali swoje poparcie dla idei jej powstania i postanowiły przekazać Ruś Podkarpacką Węgrom.

Mizerny przedostał się przez granicę do Małopolski Wschodniej, gdzie ukrywał się do wybuchu wojny. Następnie przeszedł na teren Generalnego Gubernatorstwa, gdzie schronienia szukało od 20 do 30 tys. ukraińskich nacjonalistów, obawiających się represji ze strony sowieckich organów bezpieczeństwa. Mizerny od razu zgłosił się na służbę do Niemców. Z Abwehrą miał kontakty od dawna, ta zaś umożliwiła mu awans. Zaczął pracować w ukraińskiej policji pomocniczej w Sanoku.

Gestapo, które nie dowierzało Ukraińcom, obawiało się, że OUN może przygotowywać wystąpienia antyniemieckie, aresztowało więc profilaktycznie wiosną 1944 roku jego działaczy. Wśród nich był także Wasyl Mizerny. Udało mu się jednak uciec z więzienia we wrześniu 1944 roku i dołączyć do formujących się w Bieszczadach oddziałów UPA. Ich trzon stanowili ukraińscy policjanci, którzy zdezerterowali z okolicznych posterunków.

Na konferencji OUN w Żrenicy koło Baligrodu postanowiono, że zostanie zorganizowany batalion UPA pod dowództwem „Rena” w sile trzech kompanii. Wszyscy, którzy mieli wejść w jego skład, zostali skierowani do lasów Bukowego Berda koło Stuposian. Tu zbudowano prowizoryczne baraki, w których zakwaterowano upowców i rozpoczęto ich intensywne szkolenie. Cywilna sieć przeprowadziła mobilizację Ukraińców, tak że liczba zgromadzonych ochotników miała wzrosnąć do około 2 tysięcy!

Działał na Połoninie Wetlińskiej
Wobec zbliżającego się frontu, nowo sformowany kureń Mizernego przeszedł grzbietami Karpat na miejsce nowej koncentracji, gdzie przyczaił się w kompleksie leśnym koło Stanisławowa. Po przejściu frontu kureń Mizernego wrócił w styczniu 1945 roku w Bieszczady i działał w okolicach Połoniny Wetlińskiej. Podlegał różnorakim przeformowaniom. Ostatecznie wszedł w skład Odcinka Taktycznego „Łemko” (odpowiednika Okręgu I OUN).

„Ren” został jego dowódcą. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można zaryzykować opinię, że choć wykonywał rozkazy przełożonych, to on prowadził wojnę w Bieszczadach i na Ziemi Sanockiej. To jego podwładni mieli na koncie najwięcej sukcesów w walce z państwem polskim i jego strukturami. Zamordowali najwięcej polskich żołnierzy, milicjantów, cywilnych mieszkańców itp.

Dążąc do całkowitego sparaliżowania władzy polskiej na terenie swojego działania, kureń „Rena” tylko od 15 kwietnia do 15 maja zniszczył ponad 20 posterunków MO w powiatach sanockim i przemyskim. Jeżeli jakiś posterunek został odtworzony, był natychmiast ponownie likwidowany. „Ren” próbował też atakować większe siły polskie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here