Ismailizm fatymidzki wygenerował m.in. ważną sektę: Druzów. Oni sami siebie nazywają „unitarianami,” czy też „monoteistami” (al-Mułahhidun). Na przełomie X i XI w. w Egipcie niektórzy ismaeliccy kaznodzieje zaczęli głosić jedność Allaha. Było to zgodne z doktryną islamską, ale reformatorzy wprowadzili rozmaite synkretyczne zmiany. Było to zgodne z intencją fatimidzkiego władcy Abu Ali Mansura (985–1021), zwanego al-Hakim bi-Amr Allah, a przez chrześcijan – „Szalonym Kalifem” (ze względu na zniszczenie Kościoła Świętego Grobu w Jerozolimie w 1009 r.).

Wyróżniało się dwóch kaznodzieji wywodzących się z Azji Środkowej: Muhammad bin Ismail Nasztakin ad-Darazi (?-1018) oraz Hamza ibn Ali ibn Aḥmad (985-1021). Ten pierwszy był żołnierzem, który dostał się do niewoli „unitarzystów” – chrześcijan, muzułmanów i innych — broniących jakiejś synkretycznej religii uniwersalnej w Libanie. Ad-Darazi po pewnym czasie powrócił do Kairu. Związał się ze środowiskiem, które potem zaczęto określać jego imieniem, mimo, że niektórzy współtowarzysze go wyklęli jako zbyt ekstremalnego pod wpływem drugiego kaznodzieji, Hamzy bin Alego, który był państwowym biurokratą. To on z przyzwolenia kalifa ogłosił „Zew Misyjny” (dauua). Naturalnie chodziło o „reformy” w unitariańskim stylu druzyjskim.

Zamieszki i pogromy

Głoszone przez ad-Daraza wierzenia wywoływały zamieszki i pogromy Druzów w fatymidzkiej stolicy. Nawoływał do dżihadu wobec wszystkich nie zgadzających się z unitarnymi wierzeniami. Dozwalał on na picie wina, zabraniał związków małżeńskich, oraz nauczał o transmigracji dusz. Jednym słowem wierzył w reinkarnację. Co najważniejsze ad-Daraza zachęcał też do kultu jednostki, insynuował, że jest wcieleniem Proroka Mohameta. Aby zalegitymizować ten wysiłek kaznodzieja ogłosił, że fatymidzki władca oraz jego przodkowie są emanacją Allaha. Kalif w związku z tym kazał stracić ad-Daraza.

3 KOMENTARZE

  1. Zgadzam się, że to bardzo dobry tekst. Zaskoczył mnie jednak poważny błąd p. Marka Chodakiewicza, gdy mówi m.in. o (cyt.) „…egipskiego monoteizmu Atona promowanego przez faraona Achenatona vel Amenothepa IV (XIV w. przed Chrystusem).” Bajki o egipskim monoteizmie opowiadają zazwyczaj ateiści, by pomniejszyć znaczenie jedynego monoteizmu starożytności judaizmu, a następnie chrześcijaństwa. Religia Atona była henoteizmem czyli przy wierze w istnienie wielu bogów (politeizm czyli wielobóstwo) oddawanie czci tylko jednemu bóstwu solarnemu Atonowi czyli monolatria. Politeizm + monolatria to właśnie henoteizm. Sam faraon Echnaton (Achenaton to chyba jakaś literówka) oddawał cześć wyłącznie Atonowi, natomiast lud pozostał w przy swoim wielobóstwie, co potwierdzają odkrycia archeologiczne. Przypomnę, że monoteizm to wiara w (istnienie) jednego Boga i jego uwielbienie. Jestem Który Jestem, w domyśle innych bogów nie ma.
    Podobny błąd występuje przy Świadkach Jehowy. Jehowici wierzą w istnienie wielu bogów, ale cześć oddają tylko Jahwe oraz półbogu (na wzór np. grecki) Jezusowi Chrystusowi, synowi Bożemu i ziemskiej kobiety. Logiczną konsekwencją wiary w istnienie wielu bogów oraz oddawani czci wyłącznie Jahwe jest niesłychany nacisk na imię Boże.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here