Usunąć krzyż z miejsc publicznych. Wyrugować ze szkół naukę religii. To jedne z najczęściej powtarzanych i najbardziej chwytliwych haseł lewicowych organizacji jak na przykład Partia Razem. Nawiązuje nimi do haniebnych wyczynów bezbożników z sowieckiej Rosji czy też śmiertelnych wrogów kościoła usiłujących wyrugować cywilizację chrześcijańską w Hiszpanii.

– 900 godzin religii w ciągu roku to za dużo. To jest postawione na głowie(…) Rozumiem jakąś jedną lekcję religii w parafii… – tak niegdyś mówił Janusz Palikot już podczas kampanii przedwyborczej. Lewicowy polityk był bardzo „zatroskany” kondycją polskich uczniów. I już zasiadając w ławach poselskich niestrudzenie głosił potrzebę wycofania nauczania podstaw wiary z systemu edukacji polskiej młodzieży. Gorliwie przyklasnął też zapowiedziom opodatkowania Kościoła i zapowiedział zdjęcie krzyża z sali sejmowej.

Z powodu swego niewyparzonego języka, czy też demonstrowanych „gadżetów” Palikot stał się prawdziwym bożyszczem dla wielu ludzi. Jego zwolenników najbardziej wyróżniają dwie cechy: młody wiek oraz powściągliwość lub wręcz unikanie uczestnictwa w praktykach religijnych. To że przebojem wdarł się w tak licznej reprezentacji w ławy poselskie zawdzięcza przede wszystkim otwarcie głoszonym antyklerykalizmem, odżegnywaniem się od jakichkolwiek związków z obecnym establishmentem politycznym oraz przedstawianiem się jako ruch łączący wszystkich odrzuconych i zmarginalizowanych, stawiający na „młodych i otwartych”. Palikota dziś w Sejmie nie ma, ale na jego miejsce czają się już liczni epigoni.

Liga bezbożników!
Mało jednak kto wie, że w swym rygorystycznym antyklerykaliźmie i dążeniu do zepchnięcia religii na margines życia społecznego, do zamknięcia jej w getcie prywatności ugrupowanie Palikota miało już „godnych” poprzedników. W Bolszewii. Istniało tam coś, co ze sporą dozą buty i bezczelności przezwało się Ligą Wojujących Bezbożników.
Powstała na początku 1925 roku organizacja była narzędziem Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików) w walce z religią i kościołem. W swych działaniach bezbożnicy nie wahali się przed stosowaniem przemocy wobec przedstawicieli różnych grup wyznaniowych, przed denuncjowaniem osób wierzących, niszczeniem i profanowaniem obiektów sakralnych, przedmiotów kultu religijnego czy nawet miejsc pochówku.
Działalność ta wymierzona była głównie w cerkiew prawosławną, a także w mniejszym stopniu w inne kościoły, w tym i katolicki.

   Związek Wojujących Bezbożników - aktywnie walczył z "przesądami i gusłami"

Na czele tej swołoczy stał przechrzta Jemielian Jarosławski (Miniej Izrailewicz Gublelman). Kierował on także Tajną (aby podobno nie obrażać uczuć) Komisją Antyreligijną działającą przy ścisłym kierownictwie partii bolszewików. Postawienie Żyda na czele „komisarzy bezbożnictwa” było szczególnym aktem religijnej bezczelności wobec całego prawosławnego ludu rosyjskiego. Jarosławski sprawnie wywiązał się z postawionego zadania. Stworzył specjalne grupy lektorskie, specjalizujące się w wychowaniu ateistycznym, opracował system wychowawczy i założył wielki koncern prasy ateistycznej.
Od samego początku bezbożnicy ściśle współpracowali z sowiecką bezpieką. I nie ma w tym nic dziwnego, bo zapewne byli oni sami wytworem tego aparatu. Ich protektorem był sam Stalin, który otwarcie głosił, że „religia jest jadem dla naszych dzieci”, że „Kościół uciska wiedzę, pali wynalazki”, a „od ogólnoświatowej rewolucji dzieli nas tylko Chrystus”. Przyjęta w ZSRR w 1929 ustawa antyreligijna ułatwiała zwalczanie religii w czasach kolektywizacji. Bolszewicy uważali bowiem, że zwalczanie wpływów Cerkwi na wsi ułatwi walkę z chłopami. Na początku lat 30. liczba członków związku wyniosła ok. 5 mln. Wydawała ona gazetę Bezbożnik, a później pisma Antireligioznik oraz Wojujący Ateista. Tylko w 1929 roku wydano 34 miliony ulotek antyreligijnych. Wiara była ukazywana w nich jako szkodliwy zabobon, który jest szerzony przez kłamliwych kapłanów, a ciemne masy są temu podatne. Za to młodzi i wykształceni, świadomi i światli, z gruntu są ateistami, walczącymi z zabobonem (wypisz-wymaluj nasi młodzi, wykształceni z wielkich miast). Organizacja zajmowała się także organizowaniem muzeów ateizmu, między innymi w likwidowanych masowo kościołach różnych wyznań religijnych.

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here