W najbardziej zapadłych wioskach na pograniczu Afganistanu i Pakistanu znajdziemy ludzi, którzy wyglądają niemal jak mieszkańcy Mazowsza czy Wielkopolski. W niedostępnych odstępach górskich Hindukuszu żyją blondyni z niebieskimi oczami posiadający uderzająco podobne rysy do naszych. Skąd się tam wzięli? Jak przetrwali tysiące lat naporu obcych kultur? Czy to zagubione plemię Aryjczyków, naszych pobratymców na końcu świata?

W latach trzydziestych Henryk Himmler na polecenie samego Adolfa Hitlera zorganizował kilka ekspedycji do Tybetu. Oficerowie SS mieli szukać dowodów na aryjskie pochodzenie Tybetańczyków. Średnio się to udało. Tybetańczycy są ludem mongolskim, trudno wykazać ich pokrewieństwo z Indoeuropejczykami. Dziś wiemy, że Himmler się pomylił – swoich Aryjczyków powinien szukać zupełnie gdzie indziej. Nazywają ich Kafirami. W języku arabskim tym mianem określa się niewiernych.

W islamskim morzu rozciągającym się od Stambułu aż po Indie stanowią niewielką wysepkę, która oparła się naporowi wyznawców Proroka. Po dziś dzień wyznają tajemniczą politeistyczną religię, którą kiedyś była wiarą całej niemal ludności tej części świata. Ich panteon przypomina naszych starych słowiańskich bożków. Tak jak nasi przodkowie czczą ogień, pioruny i inne siły przyrody. Ich sąsiedzi nienawidzą ich i od setek lat pragną wytępić. A jednak wciąż istnieją, a nawet zaczęli się rozwijać…

Pod koniec XIX wieku sławny polski podróżnik Bronisław Grąbczewski zapragnął dotrzeć do Kafiristanu. Nie udało mu się to nigdy. Choć był w Kaszmirze, Kaszgarii, a nawet w zamkniętym na głucho Tybecie, to do doliny Czitral nigdy nie dotarł. Kraj Kalaszów, Afica, jak miejscowi sami go nazywali pozostał nadal tajemniczym miejscem gdzie żaden Europejczyk nie miał prawa wstępu. Co było takiego w tej biednej, niedostępnej  krainie, że Europejczycy byli gotowi zaryzykować życie by tam dotrzeć?

CZYTAJ DALEJ

3 KOMENTARZE

  1. Tybetańczycy są ludem mongolskim? Chyba niekoniecznie. Przed naszą erą oddzielili się od Hanów (czyli Chińczyków). Potem pojawiło się sporo mutacji, które dostosowały ich do życia na dużych wysokościach. A Mongołowie to raczej stepy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here