Ten drugi Piłsudski. Bronisław, król Ajnów

Piłsudski. To nazwisko zna każdy Polak! Czy można wyobrazić sobie najnowszą historię Polski bez legendarnego komendanta  legionów? Jego legenda nie osłabła bynajmniej po śmierci, co więcej ma ogromny wpływ na nasze życie nawet dzisiaj. Gdyby jednak zapytać o Piłsudskiego na przykład współczesnego Japończyka zapewne wzruszyłby ramionami. Jednak ci lepiej wykształceni, na pewno przypomnieliby sobie to nazwisko. Tyle, że nie chodziłoby mi im o marszałka II Rzeczpospolitej, a o jego rodzonego brata.  Poznajcie niezwykłe życie i dzieło Bronisława Piłsudskiego.

W księdze metrykalnej rzymsko-katolickiego kościoła w Sorokpolu za rok 1866 na stronie 580 pod nr 53 zapisany jest następujący akt urodzenia i chrztu.

„Roku tysiąc osiemset sześćdziesiątego szóstego dnia szesnastego listopada w Sorokpolskim Rzymsko-Katolickim Kościele ochrzczono niemowlę imieniem Bronisław Piotr przez Księdza Tomasz Wolińskiego Proboszcza tegoż kościoła z dopełnieniem wszystkich obrzędów Sakramentu. Szlachetnych Józefa i Marji urodzonej Billewiczówny Piłsudskich ślubnych małżonków syna urodzonego tegoż roku dnia 21 października w maj. Zułowie Sorkopolskiej parafji. Do chrztu trzymali Szlachetni: Antoni Rozsochacki z Teodorą Piłsudską”

Mały Broniś

Mały Broniś, jak go nazywano,  wychowywał się w rodzinnym dworze Piłsudskich w Zułowie. Rok po jego narodzinach na świat przyszedł jego brat – Józef, w dzieciństwie jak i później przechrzczony na Ziuka. Nietrudno się domyślić, że niewielka różnica wieku sprawiła, że chłopcy wkrótce stali się nieodłącznymi towarzyszami zabaw. Majątek w Zułowie był własnością matki chłopców Marii, z domu Billewiczowej .To właśnie matka miała największy wpływ na wychowywanie dzieci.

Zułowski dwór był skromny, acz wyśmienity,

„wewnątrz miał dwanaście obszernych pokoi, portrety przodków na ścianach; dokoła dworu blok zabudowań folwarcznych i przemysłowych; przed oszklonym gankiem – wielki gazon, za nim – brama wjazdowa z herbowymi tarczami; na lewo od gazonu – sady owocowe i ogrody, nie szeroka, lecz wartka i głęboka Mera otaczała dwór malowniczym półkolem; z wpadającej do niej dwóch strumyków – Paprotki i Zułówki – pierwszy tworzył duży i głęboki staw z wysmukłymi topolami nad brzegiem; wzdłuż Mery ciągnął się drugi sad i piękna aleja świerkowa, poza tym łączyły dwór z rzeką szeregi starych lip; malowniczym zakątkiem był pagórek zadrzewiony, tuż nad rzeką. Zaraz za folwarkiem ciągnęły się lasy, w głębi tworzące już raczej puszcze; w lesie tym, w odległości paru kilometrów od dworu, chowało się duże jezioro Piorun”

Bronisław i Józef Piłsudscy - uczniowie gimnazjum

Dziecięcą idyllę przerwało wydarzenie, które wstrząsnęło młodymi Piłsudskimi. W lipcu 1874 roku pożar strawił dwór wraz z zabudowaniami gospodarczymi. W następstwie tej katastrofy rodzina przeniosła się do Wilna. Bronisław miał wówczas niespełna osiem lat. We wrześniu 1877 roku rozpoczął on wraz z Józefem naukę w gimnazjum. Nauka odbywała się w języku rosyjskim, a za mówienie po polsku groziła uczniom kara. Ponadto podczas świąt zmuszano uczniów by chodzili na nabożeństwa do cerkwi, by tam modlić się za cara. Budziło to naturalny sprzeciw uczniów. Oto jak młodziutki Bronisław wspominał tamte chwile w swoim pamiętniku:

„Trzeba było dziś wstać wcześnie i iść po 9-tej do gimnazjum skąd poprowadzili nas do cerkwi. Nasza klasa i 5-ta stały na schodach. Widzieliśmy więc całą cerkiew. Karpiński ciągle latał i sam już zapisywał uczniów. Mu rozmawialiśmy cały czas. Zasunęliśmy się za piec tak, że nikt nie mógł nas widzieć. Ja, Szwengrub, Niewiadomski i Mikulski. Karpiński kazał wszystkim gimnazjalistom całować krzyż. Całować musieli prawie wszyscy, bo Kuropatka, Arszyn i Kolner stali ze wszystkich stron. Jednakże wielu odchodziło nie całując. Ziuk i Busz nie całowali. Gałgani nawet już do tego przymuszają Orusienie u nich weszło w modę i wszyscy z zapaleniem wypełniają swoje zadanie barbarzyńskie i zarazem ostatecznie głupie. Np. pop Sokołow, gimnazjalny nauczyciel religii ich, napisał książkę, którą Moskale nazywają arcydziełem, o tym, że Obraz Najświętszej Panny Marii Ostrobramskiej, musi należeć do prawosławnych. Narodzie mongolsko-moskiewski! Mało takim działaniem wskórasz, a oburzysz przeciwko sobie cały naród. Przyjdzie jednakże czas, gdy te inaczej śpiewać będziesz”.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here