1Radio Erewań podaje: Grupa komunistów chińskich zaatakowała pracujący w polu radziecki traktor. Traktor odpowiedział celnym ogniem rakietowym, po czym odleciał w kierunku Moskwy. Ministerstwo Rolnictwa ostrzega chińskich towarzyszy, że jeśli incydent się powtórzy, na pola zostaną wysłane kombajny. Tak miała brzmieć dowcipna wersja komunikatu o wydarzeniach, które miały miejsce 45 lat temu nad rzeką Ussuri.

2 marca 1969 roku, na granicznej wyspie Demanskij doszło do walk na niespotykaną skalę. Poprzednie incydenty wokół tego spornego terytorium miały dotychczas niewielką intensywność i kończyły się jedynie walkami wręcz między pogranicznikami, dyplomatycznymi protestami i propagandowym oskarżeniami. Tym razem żołnierze nie wytrzymali napięcia rozpoczynając regularną walkę.

 

Wielka wojna o małą wysepkę

Kilkadziesiąt lat temu pewna austriacka gazeta zamieściła niezmiernie celną karykaturę. Przedstawiała ona szefów komunistycznych partii Związku Sowieckiego i Chin, Leonida Breżniewa i Mao Zedonga, ciągnących się za włosy, a nad nimi unosił się duch Marksa ze słowami: proletariusze, rozłączcie się. Ta karykatura była pokłosiem ciągnącego się od co najmniej kilku lat konfliktu pomiędzy obiema partiami. Ujawnił się on najpierw w postaci permanentnego naruszania granic, potem w formie gwałtownej wojny propagandowej, pełnej wyzwisk i inwektyw, żeby ostatecznie osiągnąć swoje apogeum w postaci krótkotrwałych starć zbrojnych pomiędzy oddziałami wojskowymi Chin i ZSRS.

 

          Oddziały sowieckie w natarciu w rejonie Jeziora Chasan

Do walk doszło najpierw w marcu 1969 roku nad rzeką Ussuri na Dalekim Wschodzie a potem w sierpniu tego samego roku na granicy chińsko-sowieckiej w rejonie obecnego Kazachstanu.
Tego dnia grupa radzieckich pograniczników wyruszyła na Damanskij w celu przepędzenia ok. 30 chińskich żołnierzy ze spornej wyspy, Chińczycy otworzyli ogień z moździerzy i ciężkich karabinów maszynowych. Rosjanie bronili się przez ponad pół godziny, do czasu gdy przybyły posiłki wyposażone w transportery opancerzone BTR-60. Chińczycy zostali zmuszeni do wycofania półtorej godziny później. Spośród 56 radzieckich pograniczników zginęło 31, a 14 odniosło rany.

 

Północna granica Chin
Pretekstem dla tych wydarzeń był graniczny konflikt, który ciągnął się kilku wieków. Dla Chin północ zawsze była wroga, przez wiele wieków skrajnie wroga. Stamtąd szły niemal wszystkie najazdy na nizinę chińską. Kiedy w Europie trwała walka pomiędzy Rzymem a Kartaginą, w Chinach cesarska dynastia Han przez cztery wieki odpierała najazdy plemienia Xiongu utożsamianego z Hunami. Potem w okresie wczesnego średniowiecza koczownicy podbili północne Chiny i rządzili nimi przez ponad trzy wieki. W okresie późniejszego średniowiecza mongolscy koczownicy podbili całe Chiny. W połowie XIV wieku Chińczycy obalili panowanie Mongołów, ale narodowa dynastia Ming jeszcze przez sto lat walczyła z nimi o bezpieczeństwo swoich północnych granic. W połowie XVII wieku Chiny najechali Mandżurowie. Byli niezbyt liczni, ale skorzystali z wojny domowej, jaka toczyła się pomiędzy cesarzem i chłopskimi powstańcami, by przy pomocy chińskich renegatów oraz ich wojsk podbić ten olbrzymi kraj w latach 1644–1683.



  Chińczycy uważają, że Rosjanie ograbili ich z należnych im kresów północnych

Pierwotne siedziby Mandżurów, którzy wcześniej byli znani pod nazwą Dżurdżenów, stanowiły tereny na północ od Wielkiego Muru aż po rzekę Amur, ale już w XII władali także terenami, które obecnie określa się jako kraj Ussuryjski, należący aktualnie do Rosji. Podbój Chin spowodował, że granice cesarstwa chińskiego, rządzonego teraz przez mandżurską dynastię Qing, przesunęły się na północ, w rejon Amuru. Na zachodzie cesarze podbili Turkiestan Wschodni (obecnie prowincja Xinjiang) i oparli swoją granicę aż o jezioro Bałchasz. Wcielili także do imperium Tybet i Mongolię.

Rosyjska ekspansja
Mniej więcej w tym samym czasie na Syberii i w obecnym tzw. Kraju Nadmorskim, na północ od Amuru, zjawili się Rosjanie. Można podziwiać szybkość z jaką podbili Syberię: w ciągu niecałego wieku, wyruszywszy znad Wołgi, opanowali tereny aż po Ocean Spokojny, zajmując m.in. terytoria nad Amurem.
Dopóki trwały walki w Chinach, Mandżurowie nie chcieli otwierać drugiego frontu, ale wraz z zakończeniem walk w kraju cesarz Kangxi – jak się potem okazało najwybitniejszy wśród cesarzy z dynastii Qing – przepędził słabe siły Rosjan z nad Amuru. W 1689 roku podpisano traktat Nerczyński, w którym ustalono granicę na płynącej na północ od Amuru rzece Argun, oraz utworzono strefę buforową, której zakres terytorialny obie strony interpretowały po swojemu. W 1727 roku uregulowano część tych rozbieżności na mocy traktatu podpisanego w Kiachcie. W ten sposób Chiny osiągnęły swój największy zasięg terytorialny w historii. Późniejsza utrata niektórych terenów zdobytych przez pierwszych cesarzy z dynastii Qing stała się powodem jawnych i niejawnych roszczeń rewindykacyjnych, z których Chiny do dziś całkowicie nie zrezygnowały.

Chiński odwrót
Upadek siły Chin w XIX wieku i przegrane tzw. wojny opiumowe z mocarstwami zachodniego świata dały Rosji możliwość rewizji granic. Chiny zostały zmuszone do zawarcia tzw. nierównoprawnych traktatów w Ajgunie i Tiencinie w 1858 roku, a następnie w Pekinie w roku 1860, w wyniku których Chiny odstąpiły Rosji nie tylko tereny na północ od Amuru, ale także kraj Ussuryjski. Rosja, której pozycja kilka lat wcześniej została poważnie osłabiona na skutek przegranej wojna krymskiej, odniosła sukces nie tylko prestiżowy. W sumie państwo carów przejęło tereny o wielkości porównywalnej z powierzchnią Rzeczpospolitej Obojga Narodów w okresie jej świetności, czyli trzy razy większe niż obecna Polska. W 1886 roku podpisano dodatkowo protokół o granicach nad Ussuri.

czytaj też: „Układ wołyński”, czyli sitwa starostów

Rosja nie poprzestała na tych sukcesach. Widząc coraz większy upadek Chin, rozpoczęła gospodarczą ekspansję na rodzime tereny dynastii, czyli Mandżurię. Po uzyskaniu tam różnego rodzajów przywilejów, Rosjanie zaczęli wyraźnie przejawiać zainteresowanie Koreą, która w XIX wieku była podporządkowana Chinom. Rosyjski napór w tym kierunku spotkał się z kontratakiem Japonii, która rozpoczynała wówczas swoją imperialną ekspansję ku dominacji w Azji Wschodniej.
Podobny przebieg miały wydarzenia na drugim krańcu imperium chińskiego, w rejonie obszaru północno-zachodniego, gdzie przebiegają obecnie granice Kazachstanu, Kirgistanu i Tadżykistanu. W 1864 roku, w traktacie Czuguczckim Rosjanie wymusili na Chińczykach oddanie wielkich terenów i przesunięcie granicy na wschód. Jednakże ani tam, ani też w rejonie bardziej na południe, w Pamirze, nie wytyczono dokładnie granicy.

Setki zabitych
Incydent z dnia 2 marca 1969 roku nie był jedyny. Do dalszej eskalacji doszło 15 marca. Tego dnia Chińczycy zaatakowali radziecki posterunek na Damanskij siłami ok. 3000 żołnierzy z 24. Pułku Piechoty ze wsparciem artyleryjskim. Rosjanie kontratakowali siłami odwodowymi strażnic i pułkiem piechoty. W walce użyto także czołgów T-62 i samobieżnych wyrzutni BM-21 Grad. Po 11 godzinach Chińczycy zostali wyparci. Straty szacuje się na ok. 600 Chińczyków i 60 żołnierzy radzieckich.

                     Radzieccy pogranicznicy uzbrojeni w kije. 
             Zdjęcie miało dowodzić, że Sowieci nie używają broni palnej 
                       do przepychanek z Chińczykami.

Walki nad Ussuri trwały do kwietnia, lecz konflikt zaczął się rozszerzać na dalsze rejony radziecko-chińskiej granicy. Na wiosnę do akcji przystąpiła radziecka Flotylla Amurska przeprowadzając w maju ataki na chińskie posterunki na wyspach Hei-hsia-tsu (Heixiazhu) i Goldinskij (Pazha), zaczęła także poważnie utrudniać chińską żeglugę ostrzeliwując i zatrzymując statki, porywając ich załogi i pasażerów, a nawet atakując przystanie rybackie.
Konflikt rozszerzył się aż po pustynne granice Kazachstanu, gdzie 13 sierpnia w okolicach miejscowości Żałanoszkol w obwodzie semipałatyńskim granicę przekroczyło 300 chińskich żołnierzy. Po godzinnej bitwie Chińczycy wycofali się, ponosząc ciężkie straty.
Państwa stanęły w obliczu regularnej, jak mówią wojskowi „pełnoskalowej” wojny, a że oba posiadały broń jądrową, możliwe były najgorsze scenariusze. W ZSRR rozważana była nawet możliwość prewencyjnego ataku rakietowego na chińskie instalacje jądrowe. Z kolei Chińczycy planowali użycie trzech frontów liczących 55 do 60 dywizji.
Ostatecznie pod koniec 1969 roku doszło do spotkania premierów Aleksieja Kosygina i Zhou Enlaia. Choć walki ustały, konflikt nie został w pełni zażegnany. Unormowanie spornych kwestii terytorialnych nastąpiło dopiero 16 maja 1991 roku. W efekcie podpisanego wówczas porozumienia ostatecznie wyspa Damanskij przypadła Chinom.

czytaj też: Absurdy PRL. 5 rzeczy, za którymi na pewno nie będziesz tęsknił!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here