W linii żeńskiej, dziedziczonej za pośrednictwem mitochondrialnego DNA ciągłość ta sięga epoki neolitu (kultura ceramiki wstęgowej rytej – 7 tysięcy lat temu). W linii męskiej, dziedziczonej za pomocą chromosomu Y, stabilizacja podstawowego członu ludności nastąpiła prawdopodobnie 4 tysiące lat temu (kultura ceramiki sznurowej). Jest to bardzo istotny dowód, na nasze pochodzenie tak od starożytnych Wenedów (Wenetów), jak i od budowniczych osady na Górze Zyndrama (być może byli to Wenedowie, być może ich bezpośredni przodkowie). Ciągłość osadnicza potwierdzona badaniami genetycznymi (szczególnie w przypadku linii żeńskiej), sięga jednak znacznie dalej w przeszłość, do początków cywilizacji rolniczej w naszej części Europy (5,5 tys. przed Chr. – kultura ceramiki wstęgowej rytej).

Można więc mówić o trwałym i nieprzerwanym rozwoju, w którym przez wiele tysiącleci nasze ziemie dorównywały a nawet przewyższały Europę Zachodnią. Nie upoważnia to w żadnym razie do twierdzenia, byśmy byli w Europie jakimiś gorszymi lub młodszymi braćmi. Skąd zatem te dzisiejsze dysproporcje, jeżeliby przyjąć, że rzeczywiście istnieją. Wielu badaczy uważa, że zdecydowało imperium rzymskie (również czerpiące swe inspiracje ze Wschodu – hellenizm), które opanowało Europę Zachodnią (Galia, Brytania, Hiszpania) i narzuciło jej swoją kulturę, pozostawiając Europę Środkową na peryferiach europejskiej cywilizacji. Inni podkreślają znaczenie okresu wędrówek ludu, kiedy to ziemie polskie były najeżdżane i pustoszone przez plemiona germańskie z północy (np. Goci) i irańskie ze wschodu (np. Sarmaci).

Najazdy te doprowadziły również do upadku imperium rzymskiego. Decydujące znaczenie mógł mieć wreszcie rozwój dualizmu gospodarczego Europy uformowanego dopiero w epoce nowożytnej. Gdy w Europie Zachodniej zaczęły rozwijać się pierwsze znamiona kapitalizmu opartego na handlu i produkcji pozarolniczej, Europa wschodnia wyspecjalizowała się w rolnictwie (dochodowy eksport na Zachód), co opóźniło tu rozwój cywilizacji miejskiej. To wszystko pokazuje jednak, że fortuna jest zmienna a nasza przeszłość wcale nie taka beznadziejna jak często się to przedstawia. Kto wie zatem jak będzie wyglądała sytuacje w przyszłości, i jak zmieni się w tym nowym układzie pozycja Polski.

6 KOMENTARZE

    • Polska na pewno nie. Ale czy słowiańska? Jeżeli przyjmiemy – w zgodzie z badaniami genetycznymi – że etnos znany po 500 r. jako Słowianie (Sklawinowie) powstał z pozostałych po wędrówce ludów antycznych Wenedów tożsamych z Wendami / Wandami i niemieckimi Wenden, zeslawizowanych (zwenetyzowanych?) Wschodnich Alanów oraz (last but not least) przybyłych na te tereny po 500 r. Słowienów (w tym Polan). Zakładamy, że język Wenedów miał się, mniej więcej, do języka Słowienów (Słovenoi Ptolemeusza) tak jak greka Achajów do greki Dorów. Przy tych założeniach można mówić o kulturze słowiańskiej, bo przecież nie mamy żadnych oporów, by zaliczać zarówno kulturę mykeńską (achajską) jak i klasyczną kulturę ateńską (dorycką) do antycznego dziedzictwa Grecji. A obie greckie kultury dzieli ok. 700 lat!!!

  1. Autor w tytule zawarł analogię do antycznej Grecji. Pozwolę sobie dodać jeszcze jedną analogię.
    Wspomniani Wenedowie (Wenetowie vel Wendowie) to słowiańscy Achajowie, którzy w VI
    -VII wieku ulegli najazdowi Słowienów (Suovenoi Ptolemeusza) to słowiańscy Dorowie. Mamy również słowiańskich Jonów. Byłyby nimi związki plemion wenedzkich i sarmackich Alanów. Sulimirski przypuszcza, że były to zależności podobne do tych w Afryce pomiędzy ludami Hausa i Fulbe.
    Tak więc nie wykluczone że mieliśmy swoich słowiańskich Achajów i wenedzkie Mykeny i Troję, dalej siejących śmierć i zniszczenie Dorów czyli Polan oraz Jonów czyli Białych Chorwatów i Serbów (Serbołużyczan).
    Niestety, nie mieliśmy słowiańskiego Homera. Chociaż, być może były poematy w formie ustnej. Ich echem są legendy i mity. Np. o Wandzie co „Niemca” nie chciała. No własnie, kogo to Wanda (związek tego imienia z Wenedami czy Wendami/Wandami jest oczywisty) właściwie nie chciała? Na pewno nie chodzi o Niemca, takiej narodowości wtedy jeszcze nie było. Może chodzi o jakiegoś księcia Alanów? Późniejsza tradycja pomyliła sarmackich Alanów z germańskimi Alemanami i zrobił się Niemiec.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here