Suchodolski: Zemsta na generale Rozwadowskim. Sanacja nie byłaby sobą, gdyby nie zachowała się podle i małostkowo

22 maja 1926 r., a więc dopiero po ponad tygodniu od zamachu majowego Piłsudski wydał rozkaz dotyczący bratobójczych walk.

„Grzechy” Rozwadowskiego

Rozkaz ten interpretowano jako wyciągnięcie ręki do strony przeciwnej; innymi słowy mówiąc: strona zwycięska miała nie wywierać zemsty na stronie przegranej. Ledwo jednak rozkaz został opublikowany, gdy marszałek Piłsudski nakazał aresztować czterech generałów: Rozwadowskiego, Malczewskiego, Włodzimierza Zagórskiego i Bolesława Jaźwińskiego. Aby zatrzeć wrażenie, że aresztowanie było zemstą piłsudczyków, postawiono generałom nieprawdziwe, zmyślone zarzuty kryminalne; w przypadku Rozwadowskiego były to zarzuty niewywiązania się ze zobowiązań finansowych w Związku Oficerów Rezerwy (Generalski Sąd Honorowy, na wniosek podejrzanego rozpatrujący już wcześniej tę sprawę, oczyścił go z zarzutów) oraz… nieposzanowania władzy! Czym tak naprawdę naraził się Piłsudskiemu i jego ludziom generał Tadeusz Rozwadowski? Postarajmy się wyliczyć jego „grzechy”.

„Grzech” nr 1: Rozwadowski zrobił karierę w armii zaborczej i mimo patriotycznych tradycji rodzinnych (przodek generała, Maciej Rozwadowski, wykazał się męstwem w bitwie pod Wiedniem w 1683 r.; pradziad Kazimierz był brygadierem w powstaniu kościuszkowskim; dziad Wiktor walczył w powstaniu listopadowym, a stryj Tadeusz i ojciec Tomisław – w powstaniu styczniowym), dla piłsudczyków nie miał „odpowiedniej przeszłości”, tzn. nie był członkiem PPS względnie Organizacji Bojowej PPS, nie brał udziału w rewolucji 1905 roku, nie służył w Legionach, I Brygadzie, nie należał do Polskiej Organizacji Wojskowej.

„Grzech” nr 2: zarówno staranne wykształcenie wojskowe, dokonanie kilku wynalazków w dziedzinie artylerii, sukcesy odniesione na frontach I wojny światowej, za które otrzymał najwyższe odznaczenie austro-węgierskie (Order Marii Teresy) też nie przysporzyły mu popularności w kręgach piłsudczykowskich.

„Grzech” nr 3: gen. Rozwadowski w październiku 1918 roku został mianowany przez Radę Regencyjną szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. W związku z tym admiratorzy generała okrzyknęli go „Pierwszym Hetmanem Odrodzonej Polski”. Dla piłsudczyków to była straszliwa herezja, bowiem wg nich, to Józef Piłsudski zasłużył na tytuł „Wskrzesiciela Rzeczypospolitej i Wojska Polskiego”. Kręcono nosem, że przecież Rada Regencyjna to żadna tam polska władza, tylko narzędzie w rękach państw zaborczych, ale kiedy Rada Regencyjna 11 listopada 1918 roku przekazała Piłsudskiemu władzę wojskową, już wszystko było z nią w porządku i nic jej nie zarzucano. Ot, taki mały przykład logiki a la sanacja.

„Grzech” nr 4: jesienią 1918 roku Rozwadowskiego i Piłsudskiego poróżniła kwestia wizji organizacji Wojska Polskiego. Naczelny Wódz, Piłsudski, optował za tworzeniem oddziałów ochotniczych, a szef Sztabu Generalnego, Rozwadowski, opowiadał się za szybką mobilizacją i armią z poboru. Zwyciężyło zdanie Piłsudskiego.

„Grzech” nr 5: gen. Rozwadowski wsławił się jako obrońca Lwowa. Z małymi siłami, bez wsparcia stolicy trwał mężnie na posterunku pomimo rozkazu Naczelnego Wodza wycofania się z grodu nad Pełtwią. Powiedział: „Powziąłem niezłomną decyzję raczej zginąć z załogą niż w myśl rozkazu Naczelnego Dowództwa opuścić Lwów”. Dopiero krytyka opinii społecznej wobec władz doprowadziła do wysłania odsieczy.

„Grzech” nr 6 – najcięższy i nie do odpuszczenia: w najbardziej krytycznym momencie wojny polsko-bolszewickiej Piłsudski wezwał Rozwadowskiego na ratunek stolicy. Generał objął stanowisko szefa Sztabu Generalnego. Na wszystkich rozkazach operacyjnych od 12 do 16 sierpnia 1920 roku widniał podpis generała. Naczelny Wódz i Naczelnik Państwa, marszałek Józef Piłsudski, załamał się nerwowo i 12 sierpnia 1920 roku złożył na ręce premiera Witosa dymisję z zajmowanych stanowisk. Premier, obawiając się upadku morale wojska, nie ogłosił dymisji publicznie, a podczas następnego spotkania 18 sierpnia, czyli już po wygranej bitwie, zwrócił list z decyzją o dymisji Piłsudskiemu. Później Piłsudski na swój sposób „odwdzięczył” się Witosowi, zamykając go więzieniu brzeskim i zmuszając do emigracji. Nie ulega żadnej wątpliwości, że to właśnie generał Rozwadowski był autorem planu zwycięskiej bitwy warszawskiej (świadczy o tym słynny rozkaz Rozwadowskiego nr 10000) i tego mu sanacja nie mogła wybaczyć.

„Grzech” nr 7: gen. Rozwadowski 19 kwietnia 1926 roku skierował list do prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz do ministra spraw wojskowych, gen. Żeligowskiego. W liście tym skrytykował Piłsudskiego jako szefa Sztabu Generalnego (w latach 1922-1923): „Jego działalność na stanowisku szefa Sztabu Generalnego czasu pokoju wykazała, nawet według opinii najgorętszych zwolenników, zupełnie niezbicie, że wrodzone talenty nie wystarczyły bynajmniej dla dodatniej pracy na tym wybitnie fachowym i specjalnie organizacyjno-technicznym stanowisku”.

CZYTAJ DALEJ

1 KOMENTARZ

  1. Dodajmy jeszcze zmianę hymnu i godła przez tego żydowskiego poparańca zwanego „marszałkiem”. Polski Hymn to Bogurodzica. Zawsze! A orzeł bez masońskich gwiazdek i innych błędów heraldycznych.
    Prawda jest też taka, że gnoje od Ziuka wyrzucili na śmietnik nasz pradawny hymn Bogurodzicę a masońską przyśpiewkę okrzyknęli hymnem. To samo zrobili z Godłem z A.D. 1919 socjalistyczno-żydowskie bydlaki.
    Oto prawdziwe oblicze szwabskiego agenta Ziuka Piłsudskiego, mordecy gen. Zagórskiego, gen. Rozwadowskiego i wielu dziennikarzy co źle się wyrazili o agencie Ziuku, pogromcy kolejowych poczciarzy i złodzieja państwowej kasy pod Bezdanami i w dwóch innych napadach.
    Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here