Prawda o Schaperze jest jednak inna. Niemiecki historyk Thomas Urban, na podstawie ustaleń Sądu Okręgowego w Ludwigsburgu, mówił: „W tym okręgu [Łomża – T.M.P.] »akcję przeciwko Żydom« przeprowadziło Einsatzkomando SS Zichenau-Schrottersburg. Zichenau nazywali niemieccy okupanci miasto Ciechanów, Schrottersburg natomiast to Płock. Komando SS otrzymało rozkaz zapełnienia »próżni bezpieczeństwa policyjnego« w obszarze Łomży i przeprowadzenia »czystki«, jak to się mówiło w nazistowskim języku. Chodziło o wymordowanie żydowskiej ludności. Marszruta morderców z SS latem 1941 r. daje się dobrze zrekonstruować zarówno na podstawie niemieckich dokumentów, jak też dzięki zeznaniom świadków: w końcu czerwca Wizna, 5 lipca Wąsosz, 7 lipca Radziłów, 10 lipca Jedwabne, w sierpniu (bez dokładnej daty) Łomża, około 22 sierpnia Tykocin, 4 września Rutki. Ponadto wymienione są »akcje żydowskie« w Zambrowie i Borkowie”.

Aby wyglądało to na pogromy…

Zbrodnia na ok. 300 (a nie 1600, jak tego chciał autor „Sąsiadów” J. T. Gross) Żydach w Jedwabnem 10 lipca 1941 roku została dokonana z niemieckiej inspiracji. Jej wykonawcami było ok. 40 mieszkańców miasteczka i okolic (a nie cała polska społeczność) – takie były wyniki śledztwa IPN.

29 czerwca 1941 roku szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) Reinhard Heidrich rozesłał do wszystkich szefów Einsatzgruppen dalekopis, w którym zalecał „inscenizowanie samooczyszczenia” na terenach okupowanych, tak aby wyglądało to na pogromy dokonywane spontanicznie przez miejscową ludność, która popiera niemiecką politykę eksterminacji ludności żydowskiej. Również szef SS i policji Heinrich Himmler 3 lipca 1941 roku rozesłał do wszystkich jednostek szyfrogram, w którym nakazywał prowokowanie pogromów na terenach okupowanych tak, aby… wyglądało to na spontaniczną akcję miejscowej ludności, która popiera politykę niemiecką.

„Polscy kolaboranci, mordercy”

Mimo jednoznacznych ustaleń IPN i polskich naukowców, w świat poszła zupełnie inna informacja. „New York Times” pisał: „Polacy mieli się dotąd wyłącznie za ofiary zbrodni zarówno nazistowskich, jak i sowieckich, nigdy zaś za sprawców. Historia, która zdarzyła się w regionie [Jedwabnego] po wycofaniu się wojsk radzieckich i przed wejściem Niemców, zachwiała tymi przekonaniami”. „NYT” dodawał jednak, że „liczni Żydzi w regionie Białegostoku sprzymierzyli się z Rosjanami, a po wyjściu Armii Czerwonej miejscowi Polacy, zachęcani przez Niemców, wzięli odwet”.

Nowojorski dziennik cytował Michaela Schudricha, rabina Warszawy i Łodzi, który powiedział: „W debacie [o mordzie w Jedwabnem] Polska musiała sobie sama poradzić z własną duszą. Zdała ten sprawdzian”. Najbardziej wpływowa organizacja żydowska – Światowy Kongres Żydów (WJC) – apelowała do polskiego rządu o kontynuowanie badań nad „polskimi zbrodniami wobec Żydów, aby Polska i cały świat poznały w końcu prawdę”. Sekretarz tegoż kongresu dr Beker śledztwo nazwał „testem zbiorowej narodowej pamięci Polski”, a jego rezultaty „historycznym krokiem w międzynarodowej misji konfrontowania przeszłości z prawdą”. Napisał również: „Ponieważ Auschwitz symbolizuje nazistowskie panowanie w Polsce w okresie Holokaustu, umożliwiło to Polakom tłumienie pamięci i unikanie konfrontacji z rolą odgrywaną przez polskich kolaborantów, a czasami, jak w Jedwabnem, zwykłych morderców”.

CZYTAJ DALEJ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here