Sommer: Iwan Sierow. Zapiski podwójnego kata. Lekcja dla nas jaką technikę negocjacyjną i operacyjną sowieci stosowali wobec Polaków

Gdy udało się tego dokonać, zapadła decyzja o wywiezieniu całego składu rządu do Moskwy. Sierow, zanim jeszcze ujawnił się przed Okulickim, obejrzał go incognito i zarządził przeszukanie go i odebranie trucizny, którą generał miał przy sobie. Dopiero wtedy pokazał się Okulickiemu, który zbladł i powiedział tylko: „Teraz wszystko jasne”. Sierow, odwożąc Okulickiego do samolotu, w którym czekali ministrowie, zapytał go jeszcze: „po co rząd w Londynie rozpoczął rzeź w Warszawie przed wejściem Armii Czerwonej? Okulicki tłumaczył się, że chcieli w ten sposób podkreślić udział wojska polskiego w działaniach wojennych przeciwko Niemcom”.

„Informacje do przemyślenia”

Sierow swoją „polską” działalność konkluduje rozdziałem o powyższym tytule. Warto przytoczyć z niego kilka zdań. „Szczególnie konstruktywną rolę [w oddaniu Polski komunistom – przyp. tłum.] odegrał Wiceprezydent Krajowej Rady Narodowej Stanisław Grabski, który wystąpił przeciwko Mikołajczykowi, on współpracował z nami jeszcze w Londynie (minister i poseł na sejm). On optował za nową granicą Polski z Ukrainą i Białorusią oddającą nam Lwów. (…) Decyzję o aresztowaniu polskich generałów z Armii Krajowej podejmowano tylko w Moskwie. (…) Wychodzi na to, że inicjatywa aresztowania »rządu londyńskiego« wyszła od Polaków. (…) Jak się dowiedziałem, Okulickiego i innych sądzili w Moskwie, a Okulickiego zlikwidowali w więzieniu. Jednakże to był prowokator, współpracujący z nami od 1940 roku i jednocześnie z Anglikami. (…) Okulicki próbował rozpocząć rozmowy z Berią. Bierut i inni polscy rządzący silnie naciskali, by dawać pod sąd wszystkich ważnych polskich działaczy, których zatrzymaliśmy. W konfliktowej sytuacji w kwietniu-maju 1945 roku bardzo nam pomógł poseł Witos. Wtedy też, w 1945 roku podjęto decyzję o wyrzucaniu za granicę wszystkich liczących się Polaków, którzy popierali rząd Mikołajczyka. Pomogliśmy też Bierutowi wygrać wybory i wydelegowaliśmy do Polski naczelnika (oddziału D) MGB Pałkina w celu pomocy technicznej w kampanii wyborczej”.

Dziennik Sierowa ma go oczywiście przedstawić w jak najlepszym świetle. Nie da się jednak ukryć, że chcąc nie chcąc, jest lekcją, jaką technikę negocjacyjną i operacyjną sowieci i Rosjanie stosowali wobec Polaków i jak bezbronni wobec niej okazali się przedstawiciele polskiego państwa.

5 KOMENTARZE

  1. Faktycznie zadał Sierow słuszne pytanie Okulickiemu? Dlaczego rozpoczęto coś, co skończyło się śmiercią ponad 200 000 ludzi i zniszczeniem Warszawy. W imię czego? Jakiejś demonstracji? Gdyby Sowieci nie dorwali Okulickiemu, ten pewnie wylądowałby w „ciepełku” gdzieś na Zachodzie (jak Bór i Monter).
    Pamiętniki takie to ciekawe źródło, choć ja wolałbym jednak je czytać w oryginale (czyli po rosyjsku). Nie ufam przekładom i jeżeli mam możliwość, to staram się dotrzeć do oryginału. A Sierowa nie powinno się oceniać w kategorii dobra i zła. Nie w takiej służbie. Oczywiście, z punktu widzenia Polaków to zbrodniarz, ale ja chciałbym tak skutecznych ludzi w polskiej służbie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here