Proste urządzenie, Jakim Jest arkan, Tatarzy z wielką wprawą wykorzystywali nie tylko do chwytania stepowych koni, ale także uprowadzanych w Jasyr nieszczęśników. Rosjanie, którzy przejęli od ludów turansklch liczne Ich zwyczaje, rozwinęli tę umiejętność – nauczyli się porywać ludzi bez użycia lassa. W typologii marksistowskiej państwo niewolnicze lokowane jest na najniższym szczeblu rozwoju systemów społecznych. W Związku Sowieckim niewolnictwo typu azjatyckiego (niewolni jako własność władcy utożsamianego z państwem) kwitło w najlepsze, co dobitnie świadczy o tym, ile funtów kłaków warta jest w praktyce teoria społeczna Marksa. Zresztą Rosja bezpardonowo pozbawiała wolności nie tylko własnych poddanych -także w innych niż czerwona epokach swoich dziejów. (źródło artykułu: „Najwyższy Czas!” – czerwiec 2013)

Od Repnina…

Mikołaj Repnin, słynny poseł rosyjski w Warszawie, ściśle reprezentujący wolę imperatorowej Katarzyny II, kawaler Orderu Orła Białego, złamał opór polskich parlamentarzystów, rozkazując porwać czterech senatorów: hetmana polnego koronnego z synem i dwóch biskupów. Wywieziono ich do Kaługi, skąd zresztą po kilku latach powrócili. Było to wydarzenie bez precedensu w skali cywilizowanych stosunków międzynarodowych, zwłaszcza w ówczesnej oświeconej Europie. W tym czasie wschodni sąsiad bez skrupułów uprowadzał także mniej znaczących obywateli Rzeczypospolitej (w drugiej połowie XVIII stulecia również król pruski Fryderyk II dzięki „pożyczkom” z Polski pozyskiwał rekrutów do swojej armii). O atmosferze panującej wówczas na kresowych dworach i po zaściankach świadczy anegdota o „pysznym kawale”, jaki pewien szlachcic urządził swojemu sąsiadowi (od lat byli ze sobą zwaśnieni). Otóż nasłał drabów, którzy uwięzili nieboraka w powozie o szczelnie zasłoniętych oknach. Przerażonemu pasażerowi wolno było opuszczać karetę jedynie nocą podczas krótkich postojów. Nieszczęśnik był przekonany, że został porwany przez Moskali, a jego długa podróż zakończy się jeśli nie na Sybirze, to w każdym razie gdzieś w pobliżu. Gdy wreszcie uwolniono go z ruchomego aresztu, okazało się, że stoi przed progiem własnego domu. Powóz po prostu jeździł w kółko po wsiach należących do żartownisia.

Swoistym nawiązaniem do uprowadzenia zaaranżowanego przez Repnina w 1767 roku było porwanie przywódców Polski Podziemnej w marcu 1945 roku. Już zresztą od 1940 roku na Syberię, do Kazachstanu czy za krąg polarny funkcjonariusze sowieccy porywali Polaków całymi rodzinami (chodzi oczywiście o obywateli Rzeczypospolitej, bo z naszymi rodakami w ZSRS rozprawili się już wcześniej). Proceder ten nie ustał po wojnie, kiedy to nie wszyscy chętni mieszkańcy Lwowa czy Wina mieli możliwość wyjazdu na zachód i „repatriowania się” do Polski pojałtańskiej – niektórych powieziono na dłużej (a nawet na zawsze) w kierunku całkiem przeciwnym. Towarzyszyły im transporty wywożące przeciwników „władzy ludowej” pojmanych na terytorium między Odrą a Bugiem przez Sowietów lub przekazanych Moskwie przez kolaborantów.

Oczywiście porwaniami zajmowały i zajmują się także służby innych państw – wystarczy wspomnieć o efektownym wyekspediowaniu Adolfa Eichmanna z Argentyny do Izraela. Co nie zmienia faktu, że szczególnie bogate tradycje ma w tej dziedzinie Rosja, przy czym oczywiście nie dotyczą one wyłącznie Polaków. Czekiści uprowadzili na przykład z Paryża dwóch kolejnych przywódców Rosyjskiego Związku Ogólnowojskowego, emigracyjnej organizacji antykomunistycznej: generała Aleksandra Kutiepowa (w 1930 roku) i generała Eugeniusza Millera (siedem lat później). Kogo zaś Moskwa nie mogła przetransportować do Rosji, załatwiała na miejscu – ta długa lista zaczyna się na ładnych parę lat przed zamordowaniem Trackiego i zapewne nie kończy na otruciu Litwinienki. I przecież nie w czasach stalinowskich „nadużyć”, ale za panowania misiowatego Leonida Breżniewa porwano sierpniową nocą 1968 roku do Moskwy podskakującą Kremlowi wierchuszkę Komunistycznej Partii Czechosłowacji z jej gensekiem Aleksandrem Dubćekiem na czele. Równocześnie na praskim lotnisku wylądowali żołnierze sowieckiej dywizji powietrznodesantowej z Kowna i rozpoczęła się inwazja wojsk Paktu Warszawskiego.

CZYTAJ DALEJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here