Rosyjski amabasador Nikołaj Repnin fot. domena publiczna

W 1763 r. w Polsce były dwa ważne wydarzenia. 5 października zmarł król August III. Cesarzowa Rosji Katarzyna II Wielka natychmiast zareagowała, pisząc list do króla pruskiego Fryderyka II Wielkiego, w którym informowała, że jej kandydatem jest Stanisław August Poniatowski:

„ ze wszystkich kandydatów do polskiej korony ma najmniej możliwości osiągnięcia jej (…), a zatem będzie za nią najbardziej wdzięczny tym, z rąk których koronę otrzyma”.

Katarzyna też od razu zadziałała w Warszawie. Do Polski w listopadzie został wysłany jej nowy przedstawiciel Nikołaj Repnin. Poprzedni przedstawiciel cesarzowej Herman Karl von Keyserling był już osobą wiekową i schorowany nie mógł podołać wszystkim obowiązkom.

Książę Nikołaj Repnin miał świetne pochodzenie. On był bezpośrednim potomkiem założyciela Rusi, Ruryka. Repninowie byli zaliczani do najwyższej rosyjskiej arystokracji. Jego dziadek Anikita Repnin był feldmarszałkiem w armii Piotra Wielkiego.

Jak wówczas bez ogródek pisała Katarzyna II:
„ Jest rzeczą nieodzowną, abyśmy wprowadzili na tron Polski Piasta dla nas dogodnego, użytecznego dla naszych rzeczywistych interesów, jednym słowem człowieka, który by wyłącznie nam zawdzięczał swoje wyniesienie. W osobie hrabiego Poniatowskiego, stolnika litewskiego, znajdujemy wszystkie warunki niezbędne dla dogodzenia nam i skutkiem tego postanowiliśmy wynieść go na tron Polski”.

Nikita Repnin jako poseł nadzwyczajny i minister pełnomocny cesarzowej sprawnie przeprowadził elekcję Stanisława Poniatowskiego, ale wkrótce otrzymał jeszcze ważniejsze zadanie. Miał namówić posłów, żeby zgodzi się na podpisanie traktatu gwarancyjnego z Rosją, co oznaczało, że Polska prawnie staje się protektoratem Rosji.

Repnin rozpoczynając grę, postawił na kartę równouprawnienia innowierców w Polsce. Zorganizował konfederację toruńską oraz słucką. W pierwszej była szlachta protestancka a w drugiej głównie prawosławna. Dla przeciwwagi zorganizował katolicką konfederację radomską. Wszystko po to żeby skłócić szlachtę.

Marszałkiem tej ostatniej został najbogatszy magnat w Rzeczypospolitej, Karol Radziwiłł „Panie Kochanku”. Sam akces to konfederacji radomskiej podpisało 74 tys. szlachty, ale to odbywało się pod przymusem, z wycelowanymi armatami w ratusz, gdzie obradowały władze konfederacji zmuszone przez Repnina do wysłania prośby do cesarzowej o gwarancje dla Rzeczypospolitej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here