Taj Mahal - grobowiec Szahdzahana, muzulmańskiego władcy Indii z dynastii Wielkich Mogołow i jego żony Mumtaz Mahal fot. Wikimedia Commons autor: Yann Forget

ISIS, islamskie państwo, samozwańczy kalifat utworzony na zdobycznych terenach Syrii i Iraku grozi wojną Indii. Co prawda ISIS stworzył listę swoich wrogów, do których zaliczył aż 60 państw, ale w przypadku Indii, te groźby są bardziej realne. Nie chodzi oczywiście o militarne działania sunnickich fanatyków, lecz o destabilizacje Indii za pomocą aktów terroru prowadzonego przez wyszkolone bojówki.

ISIS, a właściwie poprawnie ISIL (The Islamic State of Iraq and the Levant), ostatnio zmieniło strategię walki ze swoimi wrogami, do których zalicza, chyba wszystkie inne siły mające znaczenie w świecie. Nie tylko już walczy na Bliskim Wschodzie, ale zdecydowało się na akcje ofensywne na terenach poza ich strefą militarnej aktywności. Dowodem tego są niedawne zamachy w Paryżu oraz wysadzenie w powietrzu rosyjskiego samolotu z turystami wracającymi z Egiptu.

Podobną działania terroryści z ISIS zamierzają zastosować w stosunku do Indii, kraju gdzie mieszka największa w świecie mniejszość. To muzułmanie w liczbie ok. 180 mln, będący w ocenie ISIS naturalną bazą dla przyszłego kalifatu, którego terytorium w ciągu następnych 5 lat, ma obejmować Północną Afrykę, Hiszpanię, Bałkany, cały Bliski i Środkowy Wschód, chiński Xinjiang oraz cały indyjski subkontynent. ISIS liczy, że tak ogromna muzułmańska mniejszość historycznie skonfliktowana z hinduistyczną większością powiększona o muzułmańskie populacje sąsiednich krajów, prędzej czy później stanie do walki.

Muzułmański problem Indii
Muzułmanie stanowią jedną siódmą ludności Indii, liczącej już obecnie prawdopodobnie 1 mld 275 mln ludzi. Muzułmańska mniejszość Indii stanowi trzecią pod względem wielkości muzułmańską populację w świecie. Więcej muzułmanów mieszka tylko w Indonezji (ca.220 mln) i w Pakistanie (ca.200 mln).

Gigantyczna populacja Indii wykazuje ciągle dynamikę i przewiduje się, że w ciągu następnej dekady pod względem liczebności przewyższy Chiny. Należy przy tym zauważyć, że muzułmańska mniejszość ma procentowo wyższy przyrost naturalny niż dominująca większość hinduistyczna. Ona składa się przede wszystkim z Hindusów, którzy w ciągu kilkuwiekowego panowania muzułmańskich najeźdźców z Azji Środkowej przeszli na islam albo z powodu finansowego (większy podatek dla niemuzułmanów) albo w celu wyrwania się z systemu kastowego (pariasi).

Muzułmańskie społeczeństwo w Indii nie stanowi jedności jako naród. Pojmowanie narodu nie następuje w tej społeczności poprzez jedność języka czy jedność kraju, ale poprzez jedność religii. Z tego wynika, że zobowiązania wobec religii są ważniejsze niż zobowiązania wobec kraju. To jest jeden z powodów rozbieżności pomiędzy muzułmanami a hinduistami stanowiącymi ogromną większość ludności Indii, którzy mające większe poczucie przynależności do państwa. Muzułmański problem Indii nie dotyczy tylko spraw wewnętrznych.

Największym wrogiem Indii jest islamski Pakistan. To dawna część Indii, oddzielona od tego państwa w wyniku podziału pokolonialnego. Opuszczając Indie po IIWŚ, Anglicy powtórzyli tzw. gdański manewr. Wtedy na Konferencji Paryskiej w 1919 r. doprowadzili do podziału Niemiec, którego część terytorium (Prusy Wschodnie) została przedzielona polskim Pomorzem, a dodatkowo utworzono Wolne Miasto Gdańsk, stanowiące kość niezgody pomiędzy oboma krajami. Indie też podzielono.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here