Mapa Morza Południowochińskiego fot. domena publiczna autor: CIA

Co powiedział prezydent Chin?

Niektóre polskie portale internetowe, które włożyły w usta prezydenta Chin nigdy niewypowiedziane słowa: „gotujcie się do wojny”. Prezydent Xi miał w ten sposób rzekomo zaapelować do chińskiej armii. Ktoś tak zapewne beztrosko przetłumaczył z angielskiego słowa „prepare for combat”. Tymczasem Xi Jinping powiedział dokładnie „przygotujcie się do walki”. Pomiędzy walką a wojną jest taka różnica jak pomiędzy grą w piłkę na podwórku a na poziomie profesjonalnym.

Xi Jinping wezwał chińską armię, żeby była gotowa do walki w celu ochrony i bronienia terytorium Chin przed możliwymi wrogimi ruchami niektórych azjatyckich państw oraz przed akcjami Stanów Zjednoczonych na Morzu Południowochińskim. To jest jednak dość daleko od wezwania do wojny. Wezwanie chińskiego prezydenta ma niewątpliwie związek z decyzją Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze, który w sporze dotyczącym Morza Południowochińskiego pomiędzy Filipinami a Chinami wydał decyzję korzystną dla Filipin. Niezależnie od słuszności czy niesłuszności tego werdyktu można stwierdzić, że przyniósł on dalsze pogorszenie sytuacji politycznej w Azji Wschodniej i zaostrzył retorykę konfliktu.

Konflikt o Morze Południowochińskie

Przyjęło się uważać, że spory na obszarze tego akwenu dotyczącą Wysp Paracelskich (chińska nazwa Xisha), wysp Spratly (chińska nazwa Nansha) czy stref ekonomicznych. To są jednak tylko najbardziej znane konflikty. Spornych kwestii dotyczących obszarów morskich jest niestety więcej. W sumie w konflikt w tym rejonie zaangażowane są: Chiny, Tajwan, Wietnam, Filipiny, Brunei, Malezja, Indonezja, a nawet Singapur.

W sporach pomiędzy państwami, najostrzejszym konfliktem jest obecnie konflikt pomiędzy Chinami a Filipinami, który dotyczy strefy ekonomicznej, wysp Spratly oraz zespołu podwodnych raf koralowych – skał określanych w języku angielskim jako Macclesfield i Scarborough, a w chińskim jako Zhongsha.

Różne racje

Przed II wojną światową i po niej rząd Republiki Chińskiej nadał nazwy wielu wyspom archipelagu Spratly. Ustanowił też tzw. strefę jedenastu kresek, oznaczającą zakres swojej morskiej strefy. Rząd ChRL de facto potwierdził te roszczenia, modyfikując strefę jako linię dziewięciu kresek. W 1958 roku rząd ChRL ogłosił deklarację o przynależności do Chin wysp znajdujących się na Morzu Południowochińskim. Zostały one wymienione z nazwy.

Wśród nich znajdowały się Wyspy Paracelskie i wyspy Spratly. Chiny aktualnie za swoją wyłączną strefę ekonomiczną uważają większość akwenu tego morza, choć nigdy to nie zostało ze strony Pekinu jasno i wyraźnie zadeklarowane. Granica tej strefy przebiega stosunkowo blisko lądowych granic Wietnamu, Filipin, Malezji (Borneo) i Brunei. W jednym miejscu niemal zbliża się do filipińskiej wyspy Palawan.

Chińczycy ponadto używają historycznych argumentów, stwierdzając, że Spratly były już w starożytności odkryte i zasiedlone przez Chińczyków. Powołują się też na stare (z IV wieku przed Chrystusem) chińskie teksty, w których dyskutowano o tych wyspach.

Zupełnie inne stanowisko prezentuje Wietnam. Zgłasza swoje prawa do obu archipelagów, powołując się także na prawa historyczne. Wietnamczycy twierdzą, że byli tam wcześniej niż Chińczycy. Uważają też, że Spratly są przedłużeniem ich szelfu kontynentalnego. Ich sytuację komplikuje fakt, że swego czasu, ponad pół wieku temu, Pham van Dong, ówczesny premier Demokratycznej Republiki Wietnamu (Wietnamu Północnego), uznał chińską deklarację z 1958 roku.

Hanoi znajduje się w podwójnie niewygodnej sytuacji, ponieważ mogłoby podnieść argument, że Republika Wietnamu (Wietnam Południowy) odrzuciła wówczas chińskie roszczenia, ale trudno im się powoływać na kogoś, kogo się nie uznawało za legalny rząd Wietnamu.

Filipiny także nie uznają chińskiej wyłącznej strefy ekonomicznej, która zresztą przecina podobne strefy wyznaczone przez zainteresowane państwa (Filipiny, Wietnam, Malezja, Brunei). Zmieniły nawet nazwę morza na Zachodniofilipińskie. Filipiny uznały chińską decyzję dotyczącą Morza Południowochińskiego za arbitralną i zaskarżyły ją w 2013 roku do Międzynarodowego Trybunału w Hadze. 12 czerwca tego roku Trybunał podjął decyzje, które z zadowoleniem przyjęto zarówno w Manili, jak i w Hanoi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here