Arbitraż

Stały Trybunał Arbitrażowy nie uznał chińskich praw historycznych do bogactw akwenu znajdujących się na obszarze zakreślonym tzw. dziewięcioma kreskami. Trybunał stwierdził, że nie mają one podstawy prawnej. Według trybunału, praca i połowy rybaków z innych państw w tych strefach są jak najbardziej uzasadnione. Uznał więc prawo filipińskich rybaków do połowów na spornych wodach.

Bardzo istotnym stwierdzeniem trybunału było określenie wysp Spratly pod względem prawnym jako skał, które nie tworzą żadnej wyłącznej strefy ekonomicznej czy kontynentalnego szelfu. Trybunał stwierdził również, że konwencja nie przewiduje dla grupy wysp takich jak wyspy Spratly utworzenia morskiej strefy jako całości. Następnie odniósł się do incydentów związanych z przepędzaniem filipińskich statków rybackich przez chińskie okręty patrolowe. Wskazał na istnienie poważnego ryzyka kolizji.

Trybunał stwierdził, że Chiny tym samym złamały swoje zobowiązania wynikające z konwencji w sprawie międzynarodowych przepisów o zapobieganiu zderzeniom na morzu z 1972 roku, w tym art. 94 tej konwencji, dotyczący bezpieczeństwa na morzu. Trybunał ponadto obwinił Chiny, że budując dużą sztuczną wyspę, spowodowały trwałe, nieodwracalne szkody dla ekosystemu raf koralowych. Decyzje Trybunału zostały przyjęte wielce negatywnie w Pekinie.

Chiny zakwestionowały je i oświadczyły, że nie będą ich uznawały. Pekin jednocześnie podważył nie tylko zasadność wspomnianych decyzji, ale także prawo Trybunału do rozstrzygania skargi Filipin i przystąpił do naukowej ofensywy. Jeszcze w czerwcu zwołano w tej samej Hadze międzynarodowe seminarium poświęcone decyzji Trybunału.

Z 30 zaproszonych ekspertów wielu uznało, że ten arbitraż dotyczący Morza Południowochińskiego będzie miał negatywny wpływ na zasady prawa międzynarodowego. Interpretacja Konwencji Narodów Zjednoczonych o Prawie Morza (UNCLOS), jakiej dokonał i na podstawie której Trybunał podjął swoje decyzje, podzieliła środowisko ekspertów.

Biorący udział w tym seminarium chińscy naukowcy sformułowali kilka zarzutów, które można uznać za stanowisko chińskiej strony.

Po pierwsze – podważono skład Trybunału. Po drugie – uznano, że arbitraż jest jednostronny. Po trzecie – zarzucono Filipinom, że występując do Trybunału, złamały dotychczasowe porozumienia osiągnięte między obu stronami, zawarte w celu rozwiązania morskiego sporu na drodze negocjacji. Po czwarte – uznano, że Trybunał nie ma jurysdykcji w sprawach terytorialnego i morskiego rozgraniczenia pomiędzy Chinami a Filipinami.

Chińczycy podkreślili, że Filipiny nie uwzględniły opcji zawartej w art. 298 Konwencji ONZ o Prawie Morza, która umożliwia danemu państwu niewyrażenie zgody na stosowanie procedur konwencji w sprawach sporów dotyczących delimitacji granic morskich.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here